W opustoszałym miasteczku Perdido Beach zostają tylko zdezorientowani nastolatkowie oraz przestraszone małe dzieci i niemowlęta. Prawie od razu władzę nad nowym porządkiem chce przejąć agresywny Orc, a niedługo później Caine, z jeszcze podlejszym charakterem.
Nasz główny bohater Sam wraz z przyjaciółmi, Quinnem, Astrid oraz jej 4-letnim bratem, nie chcą się w to mieszać. Zamiast tego próbują odkryć, co stoi za zniknięciem wszystkich dorosłych, dlaczego nikt nie przybywa im na ratunek i co się stanie z dziećmi, które będą miały 15. urodziny. Sam będzie je miał za kilkanaście dni.
Przyjaciele bardzo szybko odkrywają, że są pod ogromną, półprzezroczystą kopułą. Nie da się jej zniszczyć, ani w żaden sposób przez nią przejść. Zorientowali się też, co znajduje się dokładnie w centralnym punkcie tej dziwnej bariery. Jakby tego było mało, niektóre dzieci mają moce. Na nieszczęście wszystkich potężnymi umiejętnościami dysponuje Caine, który przejął władzę w miasteczku.
Dziwnym zbiegiem okoliczności kończy on 15 lat w tym samym dniu co Sam. Najmłodsze dzieci są coraz bardziej przerażone. Starsi, którzy mieli skłonności do agresji i wykorzystywania słabszych, w nowym świecie odnajdują się doskonale. W międzyczasie niektórzy starają się przejąć obowiązki nieobecnych dorosłych, zajmując się maluchami czy przygotowując posiłki.
Zapasy jednak kiedyś się skończą i na razie nikt nie myśli o dalekiej przyszłości. Każdy ma nadzieję, że wkrótce ktoś ich uratuje.
Jestem wielką fanką książek postapokaliptycznych, więc z niecierpliwością czekałam na wznowienie tej serii, ponieważ nie miałam wcześniej okazji jej przeczytać. Bohaterami są bardzo młodzi ludzie, więc ich myślenie i decyzje są całkiem inne niż dorosłych.
Coś, o czym ja pomyślałam od razu, czyli o przeszukaniu domów w całym mieście, oni wymyślili dopiero po kilku dniach… Efekt był taki, jaki możecie sobie sami dopowiedzieć. Takie sytuacje sprawiały, że w pewnych momentach miałam usilną ochotę podpowiedzieć im, co powinni zrobić. Trzeba jednak przyznać, że ta historia została bardzo dobrze przedstawiona właśnie z perspektywy osób młodszych.
Na duże uznanie zasługuje nowa szata graficzna w postapokaliptycznym klimacie. Jest to wydanie bardzo odbiegające od poprzedniego, które miało młodzieżowy styl. Wydawnictwo We need Ya przedstawiło też w przybliżeniu wizualizację kolorystyczną kolejnych części, które razem będą świetnie wyglądać na półce.
