Trudne początki
Maeve Chambers jest samotniczką, niezbyt popularną w szkole dziewczyną, raczej przeciętną uczennicą. Jej życie zmienia się w dniu, w którym – w ramach pokuty – sprząta starą szafę w swojej szkole. Tam, ku swojemu zdziwieniu, znajduje starą kartę tarota, która staje się swoistą przepustką do popularności. Maeve zyskuje bowiem prawdziwy (nowo odkryty) talent – staje się wróżbitką i chociaż katolicka szkoła świętej Bernadetty nie jest może najlepszym miejscem do uprawiania czarów, bohaterce to nie przeszkadza.
Dobrą passę Maeve przerywa dopiero zniknięcie jej najlepszej przyjaciółki, Lily, która wyciąga kartę Gospodyni, wtenczas wspólna sesja dziewcząt przeradza się w kłótnię i następnego dnia bohaterka znika. Jak głosi hasło na okładce Naszych sekretnych darów – “tylko karty mogą sprowadzić Lily z powrotem”.
O przemianie
Należy zwrócić uwagę na kluczowy w opowieści wątek: przemianę – zarówno bohaterki, jak i środowiska, w którym ona żyje. Nasze sekretne dary opowiadają bowiem o sile prawdziwej przyjaźni, tolerancji na wielu płaszczyznach, potrzebie miłości i innych wartościach, bez których żyć – bez względu na wiek – jest po prostu trudno. Sięgając po tę propozycję, należy więc przygotować się na dwa prawdopodobne scenariusze: początkowy zachwyt albo rozczarowanie. To od nas zależy, jak odbierzemy ten pomysł na fabułę.
Ciekawie wykorzystane zostały karty tarota, które w zmienionej graficznie wersji przewijają się na stronach powieści, wzbogacając estetykę książki. Karty nie są tutaj jednak wyłącznie rekwizytami, pełnią natomiast ważną funkcję symboliczną. Ich opisy zostały przygotowane z dbałością o najdrobniejsze szczegóły, dzięki czemu czytelnik może z łatwością wyobrazić sobie świat, w którym żyje Maeve i Lily.
Już nie takie sekretne
Propozycja, której recenzję czytacie, to opowieść o odkrywaniu samego siebie. Magia jest tutaj dodatkiem, aby – być może – autorce łatwiej było pokazać clue swoich przemyśleń. Podobać się może sposób, w jaki O’Donoghue wplata rozmaite problemy (typowe dla wieku nastoletniego) w fabułę; podkreśla to ich wagę i nadaje książce nieocenioną wartość.
Ponadto warto zauważyć, że autorka opowiada historię w nieco ironicznym stylu, co czyni ją lekką i przystępną dla każdego, kto lubi młodzieżowe obyczajówki z wątkami LGBT. W odniesieniu do historii należy dodać, że nie ma tutaj wiele akcji, to raczej podążanie z bohaterami przez kolejne etapy historii. Podsumowując, Nasze sekretne dary to pierwszy tom cyklu The Gifts. Jeśli interesuje Was poruszona w recenzji tematyka, możecie dać jej szansę. Albo i nie.
