Do naszych rąk trafia przepiękne wydanie klasycznego komiksu. Asteriks i Obeliks wybierają się w rajd dookoła Galii w poszukiwaniu przysmaków typowych dla największych miast krainy. Dostajemy tu jednak nie tylko fascynującą opowieść, ale też pełno anegdot, esejów i kulis powstawania komiksu.
Asteriks receptą na zły humor
Od dziecka, każdy tom przygód Małego Gala, który trafiał do moich rąk, wywoływał szczery uśmiech na twarzy. Z czasem zapas nowych historii zaczął się wyczerpywać, zaś ze swoimi opowieściami wyszli naprzeciw młodzi twórcy. Mają one swój urok, jednak czegoś im brakuje. W chwilach takiej zadumy wspaniale jest sięgnąć po jeden z klasycznych tomów. Zwłaszcza jeśli jest on w odnowionym wydaniu, wzbogaconym o całą gamę ciekawostek i tekstów dodatkowych. Wracamy więc do ikonicznego już komiksu drogi, gdzie Galowie wyruszają w wielką podróż – celem odnalezienia najlepszych potraw krainy.

Wyruszamy w wyprawę dookoła Francji/Galii
Krótko o fabule – dostajemy tu typowy dla autorów humor przeplatany ironicznym ukazaniem cech narodowych Francuzów. Tym razem zaś mamy okazję poznać rodaków twórców z przeróżnych zakątków dzisiejszej Francji. Co więcej, otrzymujemy również pełno nawiązań do współczesności. Cała opowieść zaczyna się, gdy Rzymianie wpadają na genialny w swojej prostocie plan: wokół wioski niepokornych Galów należy wybudować mur! Jak zakłada przysłany przez samego Cezara prefekt, Lucjusz Lupus, w ten sposób uda się zmusić wojowników do rychłego poddania się. Asteriks i Obeliks postanawiają jednak wyruszyć w podróż, z której przywiozą dania charakterystyczne dla każdego regionu Galii, tym samym udowadniając, że żadne mury nie staną im na drodze. Prefekt oczywiście się zgadza, a my ruszamy na szlak z dwójką sympatycznych i bardzo upartych Galów. Zwiedzimy Lutecję i powąchamy tamtejszą szynkę, skosztujemy głupotek (cukierków) w Camaracum, kiełbasek z Lungdunum czy ostryg z Burdigali. Czeka nas prawdziwa wyprawa przez tradycyjną francuską kuchnię, a autorzy oczywiście zadbają także o odpowiednio zaznaczone nawiązania do współczesnych miast.

Psi debiut
Możecie jeszcze nie zdawać sobie z tego sprawy, ale Wyprawa dookoła Galii to przełomowy tom przygód Asteriksa. Dlaczego? To bowiem właśnie tutaj poznajemy ulubieńca ogromnej części czytelników, a już na pewno Obeliksa, czyli… pieska Idefiksa! Tak jest, to właśnie na łamach tego opowiadania pojawił się po raz pierwszy, zaś sympatyczny psiak od tej pory dwójki bohaterów już nie opuścił. Nie ma tu może jeszcze imienia, a czytając komiks, należy dokładnie go wypatrywać, ale tak to się właśnie zaczęło.
Komiksowy przewodnik podróżniczy
Wyprawa dookoła Galii to nie tylko kolejna przygoda dzielnych Galów, ale też swojego rodzaju przewodnik po kulturze i kulinariach Francji. Jak zwykle, otrzymujemy nie tylko dobrą zabawę, ale sporą porcję edukacji. Warto zwrócić też uwagę, że jubileuszowe wydanie jest po prostu bardzo porządne – twarda okładka, a do tego strony redakcyjne, pełne anegdot i ciekawostek, zajmują właściwie tyle samo miejsca co właściwa opowieść. Prawdziwa gratka dla fanów.
