Nowy Rok, świeże tytuły oraz intrygujące patronaty, a jednym z nich, i zdecydowanie godnym polecenia, jest Silvercloak. Zakon Srebrnej Peleryny.
Już w lutym będziecie mieć przyjemność poznać tą wyjątkową książkę, która wprowadziła mnie w stan bezsenności, ale zdecydowanie nie marudzę z tego powodu. A wszystko to dzięki wydawnictwu Uroboros!
Początek uzależniającej trylogii
W Vallinie rozkosz to coś więcej niż sama rozkosz. To żywioł, niezbędny do egzystencji jak woda, oczywisty jak powietrze. Rozkosz leczyła, żywiła, ożywiała, była konstytucyjnym prawem.
Rozkosz była magią, a magia – rozkoszą, lecz też bólem. Na tym właśnie polegał problem.
W tym świecie młoda magini Saffron Killoran próbuje zrealizować tajemny plan, który dojrzewa w jej głowie od dwudziestu lat.
Marzy o tym, by pomścić swoich rodziców, zamordowanych przez przedstawicieli przestępczej organizacji Krwawy Księżyc, a przy tym – nie zdradzić najtajniejszego sekretu o naturze swojej magii.
Saff robi wszystko, by dostać się do Zakonu Srebrnej Peleryny, obrońców porządku i prawa.
Przy tym jednak wikła się w sieć kłamstw, które wywrócą do góry nogami całe jej życie – i rozbudzą w niej nowe, zaskakujące dla niej samej uczucia.
Podsumowując, tytuł możecie dorwać już tutaj i nieskromnie napiszę – naprawdę warto dorzucić ją do koszyka, ale pamiętajcie żeby mieć 18 lat!
