Podróż Dicka Graysona do wnętrza siebie
Kolejna opowieść autorstwa Toma Taylora, zawarta w trzecim tomie Nightwinga, skupia się przede wszystkim na roli Dicka Graysona jako lidera Młodych Tytanów oraz na jego zaangażowaniu w zgłębianie tajemnic Blüdhaven. Całą historię można podzielić na dwie główne części. Pierwsza z nich nawiązuje bezpośrednio do wydarzeń z poprzedniego tomu – misji ratowania Olivii Desmond, córki Blockbustera, która staje się celem sił nadprzyrodzonych. W toku tej historii Nightwing przechodzi przemianę w „Super Nightwinga”, zakładając kostium przygotowany przez samego Supermana, a jednocześnie będąc kuszonym przez mroczne moce. Na szczęście jako uczeń zarówno Batmana, jak i Supermana, zachowuje lojalność wobec ludzkich ideałów i pozostaje wierny swojej misji. Jednym z ciekawszych elementów tej części fabuły jest wątek „oka bestii” – tajemniczego stworzenia, które ujawnia jedynie fragment swojego prawdziwego oblicza, skrywając pozostałą część pod opaską.
Druga część historii zabiera czytelnika w podróż do zapomnianych epizodów z przeszłości Nightwinga, kiedy to bohater utracił świadomość i sprzymierzył się z bractwem piratów. Okazuje się, że są oni częścią tajemniczego stowarzyszenia „skrzyżowanych kluczy” oraz odgrywają kluczową rolę w historii samego Blüdhaven.

Uczta estetyczna dla oka
Ogólnie rzecz biorąc, historie tworzone przez Toma Taylora są wyjątkowo wciągające i dopracowane, a trzeci tom Nightwinga stanowi już przedostatni rozdział jego autorskiego runu. Jest to jednocześnie jeden z najlepszych i najbardziej spójnych cykli w historii postaci. Podobnie jak w poprzednich częściach, również tutaj uwagę zwraca różnorodność stylistyczna poszczególnych numerów. Szczególne wyróżnienie należy się numerowi 105, w którym autorzy osiągnęli pełną komiksową immersję – całość obserwujemy oczami Dicka Graysona. Ten zabieg sprawia, że czytelnik dosłownie „wchodzi” w skórę Nightwinga, dostrzegając nawet odbicia postaci w lustrach czy szybach.
Na większości stron dominuje realistyczna kreska, charakterystyczna dla współczesnych amerykańskich komiksów, co nadaje historii powagi i wiarygodności. Jednak na sam koniec otrzymujemy coś zupełnie odmiennego – historię zatytułowaną Śniadanie na kolację. Jej oprawa graficzna łączy w sobie elementy mangi i europejskiego komiksu: wyraziste oczy bohaterów, rozwiane włosy oraz dynamiczne ruchy podkreślane łukowatymi liniami w odcieniach żółci i bieli. Ten kontrast stylistyczny doskonale uzupełnia narrację, pokazując, że Nightwing potrafi być zarówno poważny, jak i eksperymentalny.
Podsumowując, trzeci tom Nightwinga od Toma Taylora to pozycja obowiązkowa – zarówno dla kolekcjonerów, którzy chcą mieć pełny run w swojej biblioteczce, jak i dla tych, którzy cenią oryginalne, angażujące historie z wyrazistą oprawą graficzną.
