Kiedyś naród był zjednoczony. Światopoglądowa walka doprowadziła do wybudowania Muru, który podzielił państwo na Przedmurze i Zamurze. W pierwszym ludzie żyją w małych wioskach, w drewnianych domkach z azbestowymi dachami. Politycy i księża rządzą poprzez nakazy i zakazy. Oglądanie propagandowej telewizji jest obowiązkowe.
W niedzielę blokowane są karty płatnicze i trzeba iść do Kościoła na mszę, żeby je odblokować. Wszystkie ubrania są w nijakich kolorach, łącznie z obowiązkowymi spódnicami u kobiet. W Zamurzu ludzie żyją w miastach, mają swobodę w związkach, poglądach, ubiorze i wyrażaniu siebie.
Jacek to mieszkaniec Przedmurza, który jest przemytnikiem. Profesja trochę niebezpieczna, ale dająca dosyć dobre środki na życie. Pewnego dnia dostaje zlecenie od księdza ze swojej wioski. Ma on pojechać do ukrytego przejścia pod Murem i dostarczyć mu przesyłkę, którą tam znajdzie. Okazuje się nią Anna. Ksiądz „zamówił” ją sobie, dogadując się z szefami firmy technologicznej, której była pracownicą.
Gdy Jacek dowiaduje się, że ma przemycić „żywy towar” i to jeszcze Lewaczkę, to chce się jej jak najszybciej pozbyć. Wyzywający ubiór, własne zdanie i poglądy, których kobiety nie powinny mieć, początkowo odstraszają naszego bohatera.
Jednak z czasem, gdy oboje rozmawiają o miejscach, w których żyją, oraz prostują nawzajem swoje poglądy o przeciwnych stronach Muru, zauważają, że nie różnią się wcale tak bardzo. Oba narody mają podobne marzenia i cele.
Dzięki znajomościom Jacka oraz umiejętnościom Anny mają zamiar uświadomić społeczeństwo z Przedmurza, że Lewacy są podobni do nich i Mur powinien zostać zburzony. Czy uda im się zmienić myślenie ludzi i otworzyć ich na inną narrację niż ta, którą słyszą codziennie w telewizji?
Historia przedstawiona w książce jest dosyć prosta i można ją szybko przewidzieć. Nie jest to jednak minusem, ponieważ jej rola to pokazanie w wyolbrzymiony sposób, w jakim społeczeństwie aktualnie żyjemy. Jak ludzie o poglądach prawicowych i lewicowych wyolbrzymiają cechy ich różniące, a nie wskazują na podobieństwa.
Zamiast być przeciwko sobie, powinni walczyć z osobami, które ich wykorzystują – władzą i kościołem w Przedmurzu oraz pracodawcami i technologią w Zamurzu. To samo powinniśmy zrobić MY.
