Rozpacz, beznadzieja i przerażający głód
Akcja książki rozpoczyna się trzy miesiące po wydarzeniach z pierwszej części. Sam pokonał swojego brata Caine’a w walce o przywództwo. Udało mu się również przeżyć swoje piętnaste urodziny i przekazać innym, jak to zrobić. Jednak niektóre dzieci zastanawiały się, czy warto zostać w miejscu, w którym od kilku tygodni głodują. Bez opieki dorosłych wszyscy jedli na początku ciastka, chipsy i inne produkty z długą datą ważności, które można by było wykorzystać później.
Na dodatek część z nich zniszczono, podeptano lub zostawiono w otwartych opakowaniach, marnując w ten sposób dużą ilość zapasów. Warzywa, owoce i mięso leżały na półkach sklepowych, aż nie były już dobre do spożycia. Gdyby od początku posiłki wydawano według logicznego planu, jedzenia starczyłoby na dłużej, ale na ten pomysł bohaterowie wpadli za późno.
Nie mogli już cofnąć czasu. Ich jedyną nadzieją były znajdujące się niedaleko miasteczka pola, na których rosły warzywa i owoce, takie jak kapusta i melony. Nie było jednak rąk do pracy. Od trzech miesięcy dzieci oglądały filmy, grały na konsolach i snuły się po okolicy bez celu.
Mimo coraz większego głodu odczuwanego przez wszystkich mieszkańców, większość nie chciała zrobić nic, aby zdobyć coś do jedzenia. Czekali, aż Sam wszystkim się zajmie.
Caine po przegranej bitwie z bratem został wezwany do jaskini, w pobliżu dawnego miasteczka górniczego. Wezwała go tajemnicza i przerażająca istota, nazywana Ciemnością. Gdy wrócił z tego spotkania, przez kilka tygodni leżał nieprzytomny.
Po wybudzeniu wpadł na plan pokonania Sama – chciał przejąć elektrownię atomową, odciąć Perdido Beach od prądu i zmusić brata do poddania się. Nie wiedział jednak, że wykonuje plan kogoś innego. Bo głodne były nie tylko dzieci. Głodny był także potwór.
Sam był coraz bardziej przytłoczony odpowiedzialnością za wszystkie dzieci. Mimo pomocy przyjaciół nie dawał rady rozwiązywać problemów, które szybko się nawarstwiały. Oprócz spraw poważnych i mających wpływ na przeżycie mieszkańców, musiał borykać się też z drobnostkami, z którymi wszyscy do niego przychodzili.
Jakby tego było mało, moce ujawniały się u kolejnych dzieci i rozwijały u tych, które już je posiadały. Nie każdy umiał nad nimi panować. Natomiast osoby „normalne”, beż żadnych umiejętności, zaczęły się buntować. Stworzyły swoją własną grupę i atakowały „dziwolągów”.
To nadal tylko dzieci
Klimat drugiej części serii Gone jest o wiele bardziej przygnębiający. Głód zmusza niektóre dzieci do jedzenia rzeczy, których nie powinno się jeść. Desperacja popycha je do agresji, przemocy słownej i fizycznej oraz do podejmowania trudnych decyzji. Podobnie jak podczas czytania pierwszego tomu, czasami zapominałam, ile lat mają bohaterowie. W momencie uświadomienia sobie tego faktu przychodziła prawdziwa groza z powodu sytuacji, w których niektórzy się znaleźli, lub którą sami stworzyli.
Sam początek książki jest naprawdę szokujący, ponieważ zaledwie po kilkunastu stronach ktoś umiera, i to w przerażający sposób. Widok takiej śmierci przeraziłby większość dorosłych, a tu świadkami były dzieci. I to nie jedyna śmierć, która czeka nas w tej książce.
Myślałam, że w drugiej części wyjaśnią się pewne tajemnice, ale nadal wielu rzeczy nie wiemy i pojawiają się kolejne pytania. Odpowiedzi jednak wcale nie są dla bohaterów najważniejsze. To głód, jak wskazuje sam tytuł, jest głównym motywem książki. Wpływa na podejmowane decyzje, pozwala na manipulację ludźmi i wokół niego krążą rozmowy. Brak perspektyw na lepsze jutro jest przytłaczający.
Podobnie jak w przypadku pierwszej części, okładka bardzo mi się podoba. Dużym plusem jest spójność szaty graficznej w całej serii, utrzymanie jej w postapokaliptycznym klimacie oraz barwione brzegi. Wszystko w tym wydaniu do siebie pasuje.
