Kiedy wytwórnia filmowa jest na skraju bankructwa, Barney Hendrickson, który w niej pracuje, postanawia za wszelką cenę nie dopuścić do upadku. Chce nakręcić film, który uratowałby firmę, ale nie ma pieniędzy, pomysłu, aktorów, scenariusza, a co najważniejsze – nie ma czasu. Musi dostarczyć gotowy film w ciągu kilku dni.
Decyduje się na skorzystanie z wynalazku doktora Hewitta i przenosi się do początku XI wieku. Film, który ma uratować wytwórnię, to opowieść o wikingach odkrywających Amerykę. Pomysł wydaje się genialny – kostiumy są gotowe, realistyczna scenografia również, a przede wszystkim są prawdziwi wikingowie. Nie trzeba też płacić aktorom milionowych gaży, wystarczą zapasy jedzenia i…. whisky.
Oczywiście nie wszystko idzie po myśli Barneya. Jak wytłumaczyć groźnym terytorialnym wojownikom czym jest film czy aktorstwo? Powtarzanie scen i udawanie przed kamerą jest dla nich idiotycznym i niezrozumiałym dziwactwem. Nie udało się uniknąć problemów, wypadków czy nieoczekiwanych brutalnych scen, ale ekipa filmowa potrafiła wyciągnąć z każdej sytuacji dobre ujęcia.
Filmowy wehikuł czasu, jak i inne książki napisane kilkadziesiąt lat temu, nie zagłębiają się zbytnio w uczucia bohaterów i rozwinięcie ich historii. Brakuje również wyjaśnień dotyczących konsekwencji podróży w czasie, choć na końcu wspomniane są paradoksy, które miały tam miejsce podczas wielokrotnych przeskoków. Jednak nie przeszkadza to w odbiorze lektury.
Cała seria Wehikuł czasu prezentuje się estetycznie i Filmowy wehikuł czasu również wydany jest w tym samym stylu co reszta pozycji. Zintegrowane wydanie jest bardzo wygodne podczas czytania, a okładka od razu wskazuje tematykę książki.
Za strzał w dziesiątkę uważam pomysł kręcenia filmu w czasach, o których ten film opowiada. Książka trafiła w mój gust czytelniczy. Szkoda, że nie została stworzona cała seria. Każdy tom mógłby przenosić filmowców do innej epoki, w której musieliby zmierzyć się z problemami i odmiennym sposobem myślenia, właściwym dla danych czasów. Powodowałoby to zabawne i absurdalne sytuacje, choć nie zabrakłoby także tych niebezpiecznych, które byłyby wyzwaniem dla podróżników w czasie.
