Wyścig z niewidzialnym wrogiem
Historia rozpoczęła się niedaleko polarnego pustkowia, w miejscu o nazwie Erg, na obcej nam planecie. Najbliższe miasto oddalone było o setki kilometrów. Tichy, młody geolog, zmierzał w kierunku przypisanego mu terenu do nowych odwiertów, gdy nagle zobaczył na niebie błysk, a następnie spadający obiekt. Nie zastanawiając się długo, wyznaczył nowy cel i skierował się w prawdopodobne miejsce upadku.
Gdy dotarł na miejsce, zobaczył wyryty w ziemi krater i znajdującą się w nim kapsułę ratunkową. Początkowo wydawało się, że nikt nie przeżył katastrofy, jednak Tichy znalazł w środku dwie ciężko ranne osoby, Iłłę i Lynna. Pochodzili oni ze Star City – kosmicznego miasta i statku jednocześnie.
Cała trójka udała do najbliższego schronienia specjalnym pojazdem terenowym Tichy’ego. Gdy dotarli do najbliższej zamieszkałej osady, wezwali pomoc i skontaktowali się z przyjacielem, żeby poinformować go o wypadku. Bardzo szybko zjawił się samolot, jednak nie ten, na który czekali rozbitkowie.
Zmuszeni do ucieczki, udali się w stronę wjazdu do sieci tuneli zbudowanych przez inną rasę i tak rozpoczęła się ich podróż w nieznane. Nie wiedzieli, kto ich ściga i dlaczego, czy mogą komuś zaufać i gdzie się udać, ponieważ o wszystkim wiedziała i często decydowała sztuczna inteligencja.
Tymczasem świat otrzymał informację o śmierci dwóch delegatów ze Star City. Rozpoczęło się tworzenie i szerzenie sieci kłamstw, aby prawda o ich przeżyciu nie wyszła na jaw.
Czy da się to zatrzymać?
Bardzo ciekawy jest tu wątek technologii posuniętej daleko do przodu w stosunku do naszej rzeczywistości. Po lekturze nasuwają się smutne wnioski dotyczące naszej przyszłości. Możemy stracić swoją prywatność i nawet tego nie zauważyć.
Już teraz analizowane są nasze ruchy w sieci, jesteśmy nagrywani przez monitoring i uzależniamy się od elektroniki. Wkrótce może być tak, podobnie jak w książce, że to nie my będziemy kreować naszą przyszłość.
Nie zorientowałabym się, że to powieść debiutancka, gdyby nie notka o autorze. Fabuła bardzo mnie wciągnęła, a rozdziały pisane z perspektywy trójki uciekających bohaterów przedstawione naprzemiennie z punktem widzenia osób próbujących ich wyśledzić, wciągają w wir wydarzeń. Zakończenie miało gorzki smak, ale zostawiło dużo miejsca na kontynuację lub inną historię w tym świecie, na co bardzo liczę.
