Piertotum Locomotor (Harry Potter)
Co to była za sekwencja! I robiła wielkie wrażenie już od pojedynku w sali głównej, gdzie profesor McGonagall spuściła (zasłużone IMHO) bęcki Snape’owi. Potem kamienne posągi ciężko stąpające po starożytnej szkolnej posadzce i błoniach, i McGonagall wzywająca ich do obrony podniesionym i twardym głosem. A potem jeszcze jej mina zadowolonej z siebie małej dziewczynki, kiedy powiedziała, że zawsze chciała to zrobić. Cóż, pani profesor, okoliczności dosyć przerażające, ale rozumiem… kto by nie chciał obudzić do życia zastępu kamiennych rycerzy, którzy będą na twoje zawołanie bronić słabszych?
Karolina Małas

Każdy napisał jedną księgę, jeżeli mógłbym to przygotowałbym naprawdę dłuuuuugą listę czarów, może lepiej nazwać to księgą? Cóż na jedno nie umiem się zdecydować ale dodał bym na sto procent jedno z czterech zaklęć niżej wymienionych:
-„Form of the dragon” z sytemu RPG D&D Pathfinder, jest to dosłowna zmiana w smoka, cóż nie było by problemów z wieloma rzeczami, oraz uważam, że było by to zabawne.
-Teleportację, oj tak… już nigdy bym się nie spóźnił do szkoły!
-Niewidzialność, przydałoby się to nie raz w życiu nie jednego człowieka
-Kontrola nad żywiołami, no co? Kto nie lubił się bawić ogniem
Wszyscy chcemy być smokami. A jak nie chcemy, to kłamiemy, albo jeszcze nie wiemy, że chcemy 😀