Recenzyjne wyzwanie
Trudno recenzować tytuły tak kultowe, jak Age of Empires II. Większość z czytających najprawdopodobniej ma już bowiem pewne doświadczenia z grą, dlatego skupmy się na tym, co oferuje nam Definitive Edition. Przede wszystkim, twórcy zadbali o odnowienie oprawy graficznej, żeby dostosować do dzisiejszych standardów nieco już przestarzałą stronę audiowizualną. Tym razem otrzymujemy jednak poprawione animacje, a nawet odnowione modele jednostek i budynków. Całość wygląda dużo bardziej nowocześnie, chociaż wciąż zachowuje swój retro klimat.

Klasyczny gameplay
Jeśli chodzi o gameplay, tutaj nie zmieniło się właściwie nic. Fundamenty gameplayu to dalej rdzeń Age of Empires II, który znamy i w większości lubimy. Podstawą pozostaje ekonomia, działania gracza zostały podzielone na cztery epoki, a budowę budynków należy w każdej chwili wspierać także równoległym rozwijaniem armii. Nowością jest natomiast wprowadzenie nowej generacji AI (przeciwnicy rzeczywiście są teraz wymagający), rozwinięcie kampanii dla jednej osoby, możliwości zabawy w multiplayerze. Warto zwrócić uwagę także na pakiet DLC. Gra bowiem niesamowicie rozrosła się od czasów, kiedy odkrywałem ją w dzieciństwie. Otrzymujemy mnóstwo nowych cywilizacji i kampanii do przejścia. Od Joanny d’Arc czy rebelii Williama Wallace’a, przez Ziemię Świętą i przygody krzyżowców, aż po feudalną Japonię czy podbój ziem Azteków. Niesamowite zróżnicowanie, ciekawie rozpisane fabuły. Jedyny zgrzyt to może nieco zbyt mało dopracowane wstępy do każdej misji. Nie otrzymujemy bowiem tutaj żadnych przerywników filmowych, a jedynie oszczędnie ilustrowane plansze. To przestrzeń do rozwoju, ale nie wada, która blokuje przyjemność z rozgrywki.

Bogactwo dodatków
DLC jest mnóstwo, warto sprawdzić wszystkie. Warto wspomnieć, że nawet po premierze, Age of Empires II w wersji Definitive Edition wciąż żyje. Nie wspominając już o regularnym dodawaniu nowych DLC, nowych cywilizacji i kolejnych kampanii, od 2021 roku możliwe jest przechodzenie kampanii w trybie kooperacji! Zupełnie świeże rozwiązanie w tego typu strategiach, a zwłaszcza w grach z taką długą historią. Twórcy nie odpuszczają, a AoE II, mimo wieku, ciągle może liczyć na innowacje.

Płacisz – wygrywasz?
Niestety ten ogrom dostępnych dodatków jest też nieco kontrowersyjny. Możemy bowiem zauważyć, że bardzo dużo cywilizacji dostępnych w formie płatnych DLC, okazuje się znacznie potężniejszych w rozgrywce multiplayer. Sprawia to, że produkcja może być oskarżona o formułę pay to win. Twórcy starają się co jakiś czas wprowadzać odpowiednie łatki, niesmak jednak pozostaje.

Czy przekona do siebie nowych graczy?
Dla kogo jest ta zabawa? Odnajdą się tu fani strategii czasu rzeczywistego, jednak głównie tacy, którzy z nostalgią wspominają dawne czasy świetności tego typu gier. Nowi gracze być może znajdą tu coś dla siebie, jednak nieco przestarzała grafika i mechaniki mogą stać się pewną barierą. Jest to zdecydowanie najbardziej kompletna, odnowiona wersja Age of Empires II w historii, ogromne wrażenie robi też fakt, iż produkcja żyje tyle lat po swojej premierze. Warto zagrać dla ciekawej fabuły, odświeżonej oprawy audiowizualnej i ogromnego bogactwa misji. Przygotujcie się tylko na nieco słaby balans w wersji dla wielu osób.
Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego oddziału Xbox, za co bardzo dziękujemy, ale nie wpływa to na ocenę końcową produktu.