U.S. Agent / Super-Patriot (Marvel)
Po drugiej stronie komiksowego lustra stoi Marvel Comics i jego U.S. Agent, John Walker — zaprojektowany jako kontrast dla ideału Kapitana Ameryki. Walker ma patriotyzm bardziej agresywny i pragmatyczny, przez co bywa kontrowersyjny, ale właśnie dlatego nadaje się do mówienia o „pozytywnych stronach” bez udawania, że wszystko jest czarno-białe. Jego najlepsza funkcja fabularna polega na tym, że uświadamia: symbol państwa to nie tylko tarcza i hasło, ale ciężar oczekiwań, którym ktoś musi sprostać, nawet gdy sam nie jest na to gotowy. Walker bywa żołnierzem w czasie pokoju, człowiekiem ambitnym i spragnionym znaczenia, a jednocześnie kimś, kto realnie wchodzi do gry, gdy pojawia się zagrożenie. Warto dopowiedzieć to, o co prosiłeś wprost: jego siła nie jest wyłącznie „bohaterską reputacją”. John Walker ma nadludzką sprawność, wytrzymałość i siłę, które czynią z niego fizycznie groźnego przeciwnika — a to tylko zwiększa stawkę moralną, bo im większa moc, tym bardziej widać, czy jest prowadzona przez dyscyplinę, czy przez gniew. W ekranowej odsłonie MCU gra go Wyatt Russell, co dodatkowo podkreśliło tę dwuznaczność: nie „święty”, tylko człowiek, który próbuje unieść rolę większą od siebie.
