Tylko jednym słowem można określić nowy materiał wideo. Nareszcie. Fani z całego świata wyczekiwali tego wielkiego dnia. Lobo jest postacią uwielbianą przez wielu czytelników obrazkowych historyjek. Szczyt popularności osiągnął w latach 90., kiedy rynkiem komiksowym rządzili przesadnie przypakowani superbohaterowie. Od tamtego czasu, m.in. przez zmieniające się trendy, sława ostatniego Czarniana drastycznie przygasła. Zamiast być gwiazdą własnego tytułu, jego udział w DC Comics zredukowano do gościnnych wystąpień u boku poprzebieranych mścicieli. Pozostaje nadzieja, że debiut na dużym ekranie wystrzeli galaktycznego łowcę nagród ponownie na sam szczyt. Kto inny nadaje się do tego zadania lepiej niż Jason Momoa we własnej osobie? Załączony zwiastun dobitnie to pokazuje.
Ten widok naprawdę cieszy oczy. Lobo wygląda jakby wyskoczył z komiksowego kadru. Wizualnie jest idealnym odzwierciedleniem ery swojej świetności. Wyposażony w ciężkie łańcuchy i naostrzony hak, ubrany w skórę, szarżuje z zachwytem w stronę swoich ofiar. Na dokładkę przemieszcza się na czadowym motocyklu, zupełnie jak oryginał.
Na większą porcję Lobo Jasona Momoy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Premiera Supergirl: Woman of Tomorrow jest zaplanowana na 26 czerwca 2026 roku. Główna bohaterka widowiska Kara Zor-El/Supergirl podróżuje po galaktyce w poszukiwaniu dobrej zabawy i ulgi po stracie swojej rodzinnej planety. Najwyraźniej podczas jednej ze swoich kosmicznych eskapad wpadnie na naszego ulubionego łowcę głów.