Czy klasyczne dzieła literatury można skutecznie opowiedzieć za pomocą komiksu? Sprawdzam dwa kolejne tomy serii Klasyka w Manhwie od wydawnictwa Wilga i oceniam, jak wypadają w nowoczesnej, bogato ilustrowanej odsłonie.
Spełniła oczekiwania, więc czas na więcej
Seria Klasyka w Manhwie wydawnictwa Wilga stanowi interesującą próbę przybliżenia ponadczasowych dzieł literackich współczesnym czytelnikom. Zamiast tradycyjnej formy powieści otrzymujemy tu opracowania komiksowe, które w przystępny sposób streszczają fabułę oryginałów, jednocześnie wzbogacając ją o charakterystyczną dla koreańskich publikacji warstwę wizualną. Twórcy serii starają się zachować najważniejsze wątki i przesłania pierwowzorów, jednocześnie dostosowując ich formę do oczekiwań współczesnego czytelnika, przyzwyczajonego do narracji obrazkowej oraz dynamicznego tempa opowieści. To rozwiązanie przypadło mi do gustu już z wcześniejszymi tytułami z tej serii, dlatego z przyjemnością zasiadłam do kolejnych publikacji.

Słonia zjadł wąż
Pierwszym z nowym tomów serii jest Mały Książę, oparty na słynnej powieści Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Historia opowiada o spotkaniu pilota z tajemniczym chłopcem pochodzącym z odległej planety, który opowiada mężczyźnie o swych niezwykłych podróżach między kolejnymi światami zamieszkanymi przez osobliwe postacie. Za skrót fabularny i ilustracje odpowiada tutaj Lime Studio, natomiast tłumaczenia dokonała Zuzanna Olszewska.
Choć sama nigdy nie należałam do największych fanek tej historii, dałam jej kolejną szansę właśnie dzięki formie komiksowej. Nie mogę stwierdzić, że teraz się w niej zakochałam, ale pewnym jest iż warstwa obrazkowa odebrała opowieści nieco jej podniosłości i sprawiła, że stała się ona bardziej przystępna. Niestety zakończenie związane z wężem nadal obudziło we mnie podobne skojarzenia jak podczas lektury książki i niezmiennie pozostawiło pewien dyskomfort interpretacyjny. Uważam jednak, że sama historia została oddana z dużą starannością, a nowe wydanie z pewnością pozwoli jej zdobyć kolejne grono czytelników.
Nieszczęśliwi kochankowie uśmierceni po raz kolejny
Drugą publikacją jest Romeo i Julia, będąca adaptacją tragedii Williama Shakespeare’a. Opowieść o młodych kochankach pochodzących z dwóch zwaśnionych rodów należy do najbardziej rozpoznawalnych historii miłosnych w dziejach literatury. W tej odsłonie za tekst i ilustracje odpowiada Lee Kyung-shin, natomiast tłumaczenie przygotowała Marta Niewiadomska.
Komiks w sprawny sposób kondensuje znaną fabułę, zachowując jednocześnie najważniejsze wydarzenia i emocjonalny wydźwięk oryginału. Na szczególną uwagę zasługują ilustracje, dzięki którym bohaterowie zyskują wyjątkowo sympatyczny i atrakcyjny wizualnie charakter. Mimo znajomości zakończenia podczas lektury trudno było pozostać obojętnym wobec losów nieszczęśliwie zakochanych. Piękne przedstawienie Romea i Julii sprawiło, że po raz kolejnym zaczęłam im kibicować, a całość momentami przywodziła mi na myśl współczesne mangi shōjo (romanse).

Klasyce w formie komiksu mówię głośne TAK
Obie publikacje pozostawiają bardzo pozytywne wrażenie i trudno wskazać w nich poważniejsze mankamenty. Są starannie wydane, atrakcyjne wizualnie i skutecznie przyciągają uwagę. Klasyka w Manhwie jest doskonałym krokiem w stronę współczesnych czytelników, którzy preferują często doznania wizualne ponad samodzielny tekst. Klasyka literatury od zawsze bywa niezrozumiana lub traktowana po macoszemu, szczególnie gdy uwzględnia się ją na listach szkolnych lektur i zmusza do jej czytania. W formie manhw jest znacznie łatwiejsza w odbiorze i wierzę, że może być nawet bardziej angażująca i zwyczajnie przyjemniejsza do poznawania. Połączenie wartościowych historii z atrakcyjną oprawą graficzną sprawia, że seria ma szansę zachęcić nowych odbiorców do sięgnięcia zarówno po same komiksy, jak i po ich literackie pierwowzory.
