Młodzi Tytani zawsze cieszyli się w Polsce sporą popularnością. Była to najbardziej rozpoznawalna młodzieżowa drużyna superbohaterów – w przeciwieństwie do marvelowskich odpowiedników, które nigdy nie zdobyły u nas większego rozgłosu.
Robin, Gwiazdka, Raven, Bestia oraz Cyborg podbili serca polskich fanów przede wszystkim dzięki emisji na Cartoon Network. Co ciekawe, nie wszystkie sezony doczekały się polskiej premiery, dlatego część historii Tytanów pozostała u nas mniej znana. Najnowszy komiks opowiada jednak o dorosłych już bohaterach. Do znanej piątki dołączają Wonder Girl oraz Flash, a drużyna staje przed próbą zdefiniowania swojej tożsamości na nowo.
Tom Taylor robi dobrą robotę
Tom Taylor, odpowiedzialny za świetnie przyjętą serię o Nightwingu, przejmuje stery i tym razem kieruje całą grupą Tytanów. Po wydarzeniach z Mrocznego Kryzysu bohaterowie próbują stworzyć superbohaterską drużynę na miarę Ligi Sprawiedliwości – ale jednocześnie taką, która nie powtórzy błędów swoich poprzedników. Jak zawsze w przypadku Dicka Graysona, lidera zespołu, chodzi nie tylko o walkę, ale i o empatię oraz zrozumienie.
W pierwszym tomie otrzymujemy pięć premierowych zeszytów serii o Tytanch z DC, a także wprowadzenie do eventu Tytani: Świat Bestii, który rozwinie się w kolejnym tomie. Taylor nie traci czasu na przypominanie originów poszczególnych bohaterów – zamiast tego stawia na akcję, emocje i relacje między postaciami. Dzięki temu całość czyta się szybko, a jednocześnie angażująco.

Stare Problemy
Oczywiście nie obyło się bez pewnych problemów. Głównym antagonistą jest stary, dobrze znany Brother Blood. Co istotne, cała ta historia nie jest jednak klasycznym starciem Brother Blooda z Trigonem, lecz czymś, co wykracza poza nasze wyobrażenia o magicznym świecie DC i prowadzi nas daleko w kosmos. Fabuła kończy się wielką tragedią rozgrywającą się w Gotham, która wyraźnie zarysowuje stawkę przyszłych wydarzeń.
Dodatkowo album zawiera materiały wcześniej publikowane fragmentarycznie w innych seriach – między innymi historie o afroamerykańskich bohaterach i złoczyńcach, Dreamer i Supermanie, a także epizody z Harley Quinn. Niestety, te poboczne opowieści wypadają znacznie słabiej – zarówno pod względem narracyjnym, jak i graficznym. Chaos stylistyczny sprawia, że momentami trudno się przez nie przebić, a ich przesadnie kolorowe, „marvelowskie” inspiracje bardziej męczą niż angażują.
Świat Bestii to opowieść, która zbiera drużynę w całość i od razu rzuca ją w wir dramatycznych wydarzeń. To lektura dynamiczna, pełna zwrotów akcji i przemyślanych dialogów. Całe szczęście, że to właśnie Tom Taylor odpowiada za ten projekt – bo widać, że rozumie zarówno ducha Tytanów, jak i oczekiwania współczesnego czytelnika.
