Wewnętrzny żar (Heartstone)
Jest to zaklęcie z karcianki od Blizzarda o wdzięcznej nazwie Hearthstone. Efekt, jaki wywołuje zagranie karty na stół to zrównanie zdrowia z atakiem wybranej postaci. Nie zliczę, ile razy takie zagranie umożliwiło mi zwycięstwo. Dużą zaletą tego czaru jest to, że może posłużyć w dwojaki sposób: sprawić, że nasza jednostka o kiepskich statystykach zostanie ulepszona lub spłatać psikusa przeciwnikowi osłabiając jego miniona. Niski koszt i duży potencjał, to jest to, co lubię! Mikstura Smoczego Ognia (Heartstone). Kto chociaż raz zagrał w Heartstone, ten na pewno dobrze wie, która mikstura klasowa Kapłana jest jednym z najsilniejszych zaklęć. Między innymi, to właśnie przez ten czar polubiłam talie zbudowane na potędze smoków. Robi głośne i widowiskowe łubudu, czyszcząc stół przeciwnika, jednocześnie oszczędzając wszystkie drakonidy. Dzięki podobnym zagraniom udało mi się dotrzeć do, całkiem wysokiej, jak na tak mało czasu poświęconego graniu, rangi.
Aleksandra Woźniak
Każdy napisał jedną księgę, jeżeli mógłbym to przygotowałbym naprawdę dłuuuuugą listę czarów, może lepiej nazwać to księgą? Cóż na jedno nie umiem się zdecydować ale dodał bym na sto procent jedno z czterech zaklęć niżej wymienionych:
-„Form of the dragon” z sytemu RPG D&D Pathfinder, jest to dosłowna zmiana w smoka, cóż nie było by problemów z wieloma rzeczami, oraz uważam, że było by to zabawne.
-Teleportację, oj tak… już nigdy bym się nie spóźnił do szkoły!
-Niewidzialność, przydałoby się to nie raz w życiu nie jednego człowieka
-Kontrola nad żywiołami, no co? Kto nie lubił się bawić ogniem
Wszyscy chcemy być smokami. A jak nie chcemy, to kłamiemy, albo jeszcze nie wiemy, że chcemy 😀