Marvel Studios konsekwentnie podgrzewa atmosferę wokół Avengers: Doomsday. Po teaserach skupionych na Kapitanie Ameryce i Thorze przyszła pora na materiał, na który fani czekali od miesięcy. Opublikowany oficjalnie zwiastun poświęcony X-Menom potwierdza ich powrót do MCU i daje pierwsze wyraźne spojrzenie na rolę mutantów w nadchodzącym widowisku.
Nowy teaser, który wcześniej krążył w sieci w formie nieoficjalnych wycieków, pokazuje powracających bohaterów znanych z filmów studia Fox. Na ekranie ponownie pojawiają się Charles Xavier, Magneto oraz Cyclops, a całość uzupełniają ikoniczne Sentinele i kostiumy inspirowane klasycznymi ilustracjami Jima Lee z lat 90. To wyraźny sygnał, że Marvel sięga po estetykę doskonale znaną fanom komiksów.
Materiał wyraźnie eskaluje napięcie przed nadchodzącą wojną. Podczas gdy teaser z Kapitanem Ameryką miał spokojniejszy, niemal refleksyjny ton, a zapowiedź Thora koncentrowała się na przygotowaniach, zwiastun z Cyclopsem przesuwa narrację w stronę otwartego konfliktu. Wciąż jednak nie widać Doktora Dooma, co tylko podsyca spekulacje przed kolejnymi zapowiedziami.
Wśród najbardziej wymownych scen znajduje się ujęcie tablicy z napisem „Xavier’s School for Gifted Youngsters”, porzuconej w ruinach szkoły. Sugestia jest czytelna — coś tragicznego już się wydarzyło. Widzimy również Charlesa Xaviera na wózku inwalidzkim, ubranego w strój nawiązujący do komiksowego pierwowzoru, oraz wyraźnie postarzałego i zmęczonego Magneto. W narracji z offu pada gorzka kwestia: „Śmierć przychodzi po nas wszystkich. Pytanie brzmi nie: czy jesteś gotów umrzeć, ale kim będziesz, gdy zamkniesz oczy”.
Kulminacją teasera jest wejście Cyclopsa w żółto-niebieskim kostiumie inspirowanym klasycznym designem, z kroczącymi w tle Sentinelami. Widok jego potężnego optycznego wyładowania to jeden z najmocniejszych momentów całej kampanii promocyjnej. Dla wielu fanów to również długo wyczekiwane zadośćuczynienie po sposobie, w jaki postać została potraktowana w finałach filmowej serii Foxa.
Powrót X-Menów w takiej formie to nie tylko sentymentalny ukłon w stronę dawnych ekranowych interpretacji, ale też symboliczne domknięcie pewnej ery przed pełnoprawnym rebootem mutantów w MCU. Jeśli kolejne teasery utrzymają ten poziom, Avengers: Doomsday zapowiada się jako jedno z najbardziej ambitnych wydarzeń w historii Marvela.