Priori incantatem (Harry Potter)
Niezwykle ciekawe zaklęcie, które pozwalało no na zobaczenie ostatniego rzucanego przez daną różdżkę zaklęcia. Pewnie wiele osób zastanawia się nad jego przydatnością, okazuje się jednak, że ma bardzo ważne zastosowanie w śledztwach – jeśli szybko teleportować się (a magowie to przecież zazwyczaj mogą) na miejsce zbrodni, to można znaleźć podejrzanego i sprawdzić, czy to on rzucił dane zaklęcie. Wystarczy sobie przypomnieć jak to było, gdy na Mistrzostwach Świata w Quiddichu pojawił się Mroczny Znak – szybka interwencja urzędników Ministerstwa Magii pozwoliła ogłuszyć sprawcę i upewnić się, że zaklęcie zostało rzucone za pomocą ukradzionej przez niego różdżki. Jasne, większą wartość śledczą miałoby, gdyby za jego pomocą udałoby się odkryć więcej ostatnio rzucanych czarów. Jak uczy nas świat Harry’ego Pottera, coś takiego możliwe jest jedynie, gdy różdżki mają taki sam rdzeń, a ich właściciele zmuszają je do walki przeciwko sobie – wtedy, jeśli odpowiednio długo poczekać, można zobaczyć efekty wszystkich zaklęć.
Imperio (Harry Potter)
Jedno z Zaklęć Niewybaczalnych, za które ląduje się w Azkabanie – więzieniu dla czarodziejów, strzeżonym przez dementory. Nic dziwnego, skoro jego istotą jest odebranie komuś wolnej woli i przejęcie całkowitej kontroli nad umysłem przeciwnika – można go wtedy zmusić nawet do samobójstwa. Przezwyciężyć efekt czaru jest tym łatwiej, im dłużej przebywa się pod jego mocą, nie zawsze jest jednak aż tyle czasu, a jedynie nieliczni mają tak silną wolę, by przeciwstawić mu się niemal natychmiast. Zaklęcie moralnie naganne, trudno wyobrazić sobie sytuację, w której etycznie jego rzucenie byłoby wytłumaczone okolicznościami. Trzeba jednak przyznać, że jego moc kusi – wysłanie kogoś do sklepu po dostawę słodyczy wcale nie wydaje się tak wielkim przestępstwem. Czasem też kusi, gdy współlokator na prośbę o wyrzucenie śmieci odpowiada irytującym: „Zaraz!” – takie zaklęcie zapobiegłoby wielu kłótniom, sprzeczkom i cichym dniom. Siup!, rzucasz czar, ktoś wynosi śmieci, myje gary i jeszcze robi to bez marudzenia… tyle wygrać!
Martyna Halbiniak

Każdy napisał jedną księgę, jeżeli mógłbym to przygotowałbym naprawdę dłuuuuugą listę czarów, może lepiej nazwać to księgą? Cóż na jedno nie umiem się zdecydować ale dodał bym na sto procent jedno z czterech zaklęć niżej wymienionych:
-„Form of the dragon” z sytemu RPG D&D Pathfinder, jest to dosłowna zmiana w smoka, cóż nie było by problemów z wieloma rzeczami, oraz uważam, że było by to zabawne.
-Teleportację, oj tak… już nigdy bym się nie spóźnił do szkoły!
-Niewidzialność, przydałoby się to nie raz w życiu nie jednego człowieka
-Kontrola nad żywiołami, no co? Kto nie lubił się bawić ogniem
Wszyscy chcemy być smokami. A jak nie chcemy, to kłamiemy, albo jeszcze nie wiemy, że chcemy 😀