Po śmierci babci, Zorya zostaje sama. Wiedzie zwyczajne życie do czasu, gdy coś przyzywa ją do lasu. To tam znajduje medalion, który zaczyna do niej mówić. Od tego momentu wszystko się zmienia.
Głos nieznajomego namawia ją na wyprawę. Młoda kobieta nie do końca daje wiarę jego słowom i myśli, że za kilka dni wróci do domu, a magiczny świat okaże się wytworem jej wyobraźni. Tak się jednak nie staje. Zorya trafia do obozu treningowego, w którym wszystko, co do tej pory wiedziała o świecie, okazuje się być nieprawdą.
W Solaris główna bohaterka poznaje ludzi władających różnymi mocami. Niektórzy panują nad konkretnymi żywiołami, inni mają talent alchemiczny. Natomiast Zorya okazuje się być ostatnią empatką.
Jej niezwykły dar pozwala nie tylko na odczuwanie emocji różnych magicznych stworów. Potrafi także nakłonić potwory do działania lub powstrzymać je od ataku. Jej umiejętności mogą przeważyć szalę zwycięstwa w zbliżającym się starciu, ale z ich powodu dziewczynie grozi także wielkie niebezpieczeństwo.
Zorya zaprzyjaźnia się z księciem królestwa Solaris. Ich znajomość pogłębia się, ale to samo dzieje się z tajemniczą postacią z medalionu. Okazuje się, że w ten sposób komunikuje się z nią uważany za zaginionego władca Lunirii. Ta kraina jest pod panowaniem demonów i to właśnie Nyxander jest obwiniany o wpuszczenie ich do ludzkiego świata.
Młoda empatka nie rozumie powiązań pomiędzy państwami, wzajemnych relacji królów ani nie zna ich historii. Dodatkowo sama ma kilka tajemnic, którymi nie dzieli się z innymi. Poznaje także nowe fakty o swoim pochodzeniu, które babcia ukrywała przed nią przez całe życie.
Skradzione szepty: Wezwana wykorzystuje dobrze znane z innych książek elementy i przedstawia je na swój sposób. Z tego powodu podczas lektury czułam powtarzalność historii, jakbym już ją wcześniej czytała. Wiedźmy, syreny, demony, magiczne królestwa, a do tego młoda dziewczyna pomiędzy dwoma przystojnymi mężczyznami z dwóch różnych rodów królewskich.
Bohaterka przechodzi także drogę od całkowitej nieświadomości istnienia magii, poprzez odkrycie własnych mocy aż do stania się kluczową postacią, od której zależy przyszłość krain i ich mieszkańców. Wszystko przychodzi jej trochę zbyt łatwo. Szybko się uczy, wpływowe osoby jej słuchają i sprawy układają się dokładnie tak, jak potrzebuje główna bohaterka.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie, ale nie ma w niej niczego odkrywczego. Pierwszy tom jest tak naprawdę wprowadzeniem do świata i przedstawieniem konfliktu oraz zagrożenia ze strony demonów. Nie ma finałowej walki ani punktu kulminacyjnego. Zapewne znajdzie się w drugiej części i być może wtedy też cała historia nabierze tempa.
Skradzione szepty: Wezwana to debiutancka powieść i da się to odczuć. Książka nie trzyma czytelnika w napięciu, a wręcz miałam wrażenie, że w ogóle nie muszę się martwić o bohaterów i ich przyszłość, bo wszystko samo się dobrze ułoży. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie nieco bardziej wyrazista, a postaci napotkają prawdziwe trudności, które będą dla nich wyzwaniem.
