Moment, kiedy człowiek spotyka zwierzę – swojego przyszłego podopiecznego na swojej drodze, na zawsze pozostaje w pamięci. Często ta chwila to początek pięknej – choć często niełatwej – historii. I taką właśnie opowiada Keum Suk Gendry-Kim, południowokoreańska artystka, autorka powieści graficznych i tłumaczka, znana z poruszających komiksów o traumie, pamięci i losach wykluczonych.
Keum Suk Gendry-Kim
Artystka urodziła się w 1971 roku w Korei Południowej. Studiowała w Seulu i Strasburgu, potem przez wiele lat mieszkała we Francji, gdzie pracowała jako tłumaczka — przełożyła blisko sto komiksów z koreańskiego na francuski. To doświadczenie zainspirowało ją do tworzenia własnych powieści graficznych, w których łączy osobiste historie z dramatami historycznymi. Jej debiutem był autobiograficzny komiks Pieśń ojca (Aboji-e norae, 2012), ale międzynarodowe uznanie przyniosła jej Trawa (Grass, 2019) — wstrząsająca opowieść o „pocieszycielkach”, czyli kobietach zmuszanych do niewolnictwa seksualnego przez japońską armię podczas II wojny światowej. Komiks został przetłumaczony na kilkanaście języków i znalazł się na listach najlepszych książek roku m.in. „The New York Times” i „The Guardian” i to właśnie za tę propozycję Keum Suk Gendry-Kim otrzymała wiele prestiżowych nagród. Kolejnym ważnym dziełem jest Czekanie (The Waiting), zainspirowane historią matki artystki, która podczas wojny koreańskiej (jeszcze jako dziecko) została rozdzielona ze swoją siostrą. Komiks ukazuje dramat podzielonych rodzin i wielopokoleniową traumę, a jego polskie wydanie ukazało się w 2024 roku nakładem Kultury Gniewu. Podsumowując, twórczość artystki to przede wszystkim tematy marginalizacji, wojny, przemocy i samotności, ukazywane często z perspektywy kobiet. Jej styl łączy oszczędną kreskę z głębokim emocjonalnym przekazem, a każda historia jest świadectwem pamięci i empatii. I właśnie tutaj pojawia się Pieskie szczęście…

Pies – przyjaciel
Książka to niejako pamiętnik właściciel(k)i psa (psów). Poprzez proste zdania i czarno-białe grafiki został ukazany świat, w którym relacja człowieka i zwierzęcia ma głębszy sens, stąd nie powinny nas – czytelników – dziwić pytania przywołane na okładce komiksu: Czy mamy miejsce? Czy nas na to stać? Jakie będą? Czy szczekaniem nie zrażą do siebie sąsiadów? Teraz to już nigdy nigdzie nie wyjedziemy, co? Wiesz, ile kosztuje weterynarz? Ale zobacz te oczy, kto inny będzie tak na ciebie patrzył? Odpowiadając na nie, teraz, tutaj, na szybko możemy mieć wątpliwości, możemy czuć się rozdarci między rozsądkiem a czułością. Po lekturze tomu Keum Suk Gendry-Kim prawdopodobnie zastanowimy się nad swoją sytuacją: martwiący się o przestrzeń, o finanse, o przyszłość, o wolność, o relacje z sąsiadami, być może nigdy nie zdecydujemy się na zwierzę w domu. Czujemy niepokój, bo życie mogłoby się zmienić —będzie trudniej wyjechać, może trzeba będzie zrezygnować z przyjemności, hobby. Ceną jest miłość – totalnie bezwarunkowa.

O komiksie
A taką miłość widać i czuć w komiksie. Historia Yuny i Huna jest niewątpliwie przejmująca – przygarniają oni szczeniaka, co zmienia ich życie na zawsze. Przybysz burzy ich uporządkowaną codzienność, ale i szybko staje się źródłem niewyczerpanej radości. Niedługo później ktoś podrzuca bohaterom jeszcze jedno stworzenie do opieki. Rodzina, którą tworzą wraz ze zwierzętami mocno kontrastuje z otaczającym ich światem. Uważny czytelnik bez problemu dostrzeże w kadrach furgonetkę handlarza skupującego psy… W kronice Keum Suk Gendry-Kim nie ma bowiem tematów tabu. Autorka z czułością przytacza historie, które wzruszają, ale i mogą pomóc podjąć decyzję o adopcji zwierzęcego przyjaciela. Owa czułość przejawia się jednak nie tylko w fabule, już w spisie treści czytamy o Marchewce, Kartoflu, Czarnuszku, Elvisie, Czoko… Czyż nie jest to wystarczająca zachęta do lektury? Oby, bo naprawdę warto, zwłaszcza że komiks został wydany z dbałością o najdrobniejsze szczegóły (od aspektów wizualnych, poprzez tłumaczenie, aż po elementy dodatkowe. Na osobne gratulacje zasługuje Łukasz Janik, który jest odpowiedzialny za przekład utworu.
Jeszcze jeden smaczek
Recenzowany tom został wzbogacony o posłowie. Z niego możemy dowiedzieć się, że komiks opiera się na faktach, chociaż nie brakuje w nim zróżnicowanych metafor. Warto zaznaczyć, że Keum Suk Gendry-Kim opowiada w nim o dalszych losach psich bohaterów, zapewniając, że trwają w dobrym zdrowiu i są szczęśliwi. Jedną z psinek nazywa nawet „księżniczką”. Dodatkowo załączona została również galeria, w której możemy poznać tych, którzy stali się przyczynkiem do stworzenia komiksu – przyjaciół ludzi, członków rodziny Keum Suk Gendry-Kim.
