Woman of Tomorrow, czyli Supergirl zmęczona własnym mitem
W ostatnich latach szczególnie ważna stała się seria Supergirl: Woman of Tomorrow Toma Kinga i Bilquis Evely. To opowieść, która mocno wpłynęła na współczesne rozumienie postaci i stała się podstawą nowego filmu o Supergirl. Kara nie jest tutaj tylko pogodną Dziewczyną ze Stali. Jest osobą zmęczoną, poranioną, bardziej gorzką i bardziej świadomą przemocy świata niż wiele wcześniejszych wersji. Historia ma strukturę kosmicznej wyprawy, trochę westernu, trochę baśni zemsty. Supergirl podróżuje z młodą dziewczyną, która szuka sprawiedliwości po śmierci ojca. W tej relacji Kara nie jest naiwną bohaterką z plakatu. Jest kimś, kto wie, że moc nie rozwiązuje wszystkiego, a zemsta może zniszczyć również tego, kto ma rację. To jedna z najbardziej dojrzałych interpretacji Supergirl. Pokazuje bohaterkę jako osobę, która przeżyła więcej, niż sugeruje jej jasny kostium i słynny symbol na piersi. W tym sensie Woman of Tomorrow bardzo dobrze domyka drogę od dawnych, dziwnych eksperymentów do współczesnej Kary: nadal jest w niej nadzieja, ale nie jest to już nadzieja łatwa.
