Matki, mamy, mamusie… W dniu Waszego święta chcemy Wam powiedzieć, jak bardzo was kochamy i podziwiamy. Doceniamy ogrom wykonanej pracy i poświęcenie. Każda Mama jest wyjątkowa na swój własny sposób, chociaż nasi redaktorzy wyłuskali te najciekawsze przypadki. Prezentujemy je, jednocześnie składając hołd wszystkim rodzicielkom!
Mamusia Muminka – Muminki
Nie wiadomo jak brzmiało jej prawdziwe imię, jeżeli w ogóle jakieś miała. W Internecie roi się od spekulacji na ten temat, ale o ile mi wiadomo Tove Jansson nigdy nie ujawniła tajemnicy. Często tej bohaterce przypisuje się bycie odbiciem samej autorki. W tomie Tatuś Muminka i morze, który przez niektórych jest uważany za historię o kryzysie wieku średniego, Mama Muminka sama zmaga się z poszukiwaniem swojej tożsamości. Zaczyna malować obrazy, a przecież taką samą metodę ucieczki od rzeczywistości wybrała też Tove.
Zawsze widzieliśmy ją w fartuszku i z elegancką torebką, w której, w cudowny sposób znajdowało się panaceum na smutki jej ukochanego synka. Była trochę takim odbiciem tego, jak małe dzieci widzą swoje rodzicielki – jako troskliwe, czułe, przewidujące i cierpliwe istoty o, niemal magicznych, właściwościach. W końcu, gdy Muminek wlazłszy do zaczarowanego kapelusza, przemienił się w potworka, jego mama swoją miłością i zwykłym przytuleniem zdjęła urok. – Aleksandra Woźniak
