Przeprowadzka wystawców
Ostatnie edycje przyzwyczaiły nas do standardowego rozstawienia wystawców w zewnętrznym pierścieniu Spodka, a w jego środku znajdował się ogromny Games Room pełen stolików. Tegoroczne zasady zostały zmienione i wszyscy wystawcy otrzymali swoje miejsca we wnętrzu Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Dzięki temu więcej miejsca dostał wspomniany Games Room, strefa RPG oraz strefa prototypów.
Porównując do poprzednich lat, wystawców było zdecydowanie więcej i taki ruch był konieczny, by wszyscy mogli mieć swój kącik. Jednak czy dla samych sprzedawców wyszło to ostatecznie na dobre? Przez większość imprezy wszystko było w porządku, nie licząc pierwszych 2-3 godzin soboty, gdzie strefa wystawców była tak przepełniona, że poruszanie się było mocno utrudnione i nieprzyjemne, ze względu na ogromny zaduch.
Sami wystawcy reprezentowali ponownie ogromną wiedzę i chęć pomocy niezdecydowanym. Niestety nie obyło się również bez kontrowersji, tym razem z udziałem firmy Rebel oraz Księgralni. Otóż Rebel na wydarzeniu miał zamiar sprzedawać kultowego Nemesis: Lockdown w bardzo korzystną cenie. Niestety 20-30 min przed otwarciem imprezy, jeden z pracowników Księgralni zakupił około 10 sztuk wspomnianej gry, ograniczając tym sposobem możliwość zdobycia tytułu innym. Do samej sytuacji odniósł się sam Rebel:

Strefy dla każdego
Największym wygranym zmian w ulokowaniu miejsc była strefa RPG oraz prototypów. Na tej pierwszej mogliśmy zapisać się na wiele różnych sesji prowadzonych w formie jednostrzałów. Systemów do sprawdzenia też było mnóstwo. Od mrocznego świata Wampira: Maskarady, po heroiczną podróż w Fabule Ultimie. Strefa prototypów już nie miała osobnego kącika na końcu Spodka, tym razem otrzymała dużą część korytarza, dzięki czemu zainteresowani mogli sprawdzić ambitne pomysły początkujących twórców w ciszy, bez hałasu towarzyszącemu wcześniejszym edycjom.
Strefa turniejowa znajdowała się w bardziej widocznym miejscu i każdy pewny swoich umiejętności mógł nie tylko się zapisać, ale również znaleźć na widoku przechodniów zainteresowanych potyczkami. W ofercie turniejowej było mnóstwo popularnych gier, w których każdy mógł spróbować swoich sił, m.in: Magic The Gathering, Batalia czy Potwory w Tokio Duel. Dla osób chcących posłuchać mądrych głów zostały przygotowane prelekcje o wielu tematykach, chociażby o This War of Mine jako grze uczącej historii oraz empatii czy sposobach tłumaczenia zasad gier planszowych
Do atrakcji dołączyły również różnorodne gry wieloosobowe, warsztaty malowania figurek czy rysunkowe, ale największą nowością była strefa Larp Little Star, więc w tym roku również fani larpów mieli coś dla siebie. Inną nowością był również symulator wyścigów. Jeśli chodzi o sam Games Room, to nie można było narzekać na brak miejsca, tak samo jak na bogactwo oferty gier do wypożyczenia. W moim przypadku w końcu dane mi było sprawdzić grę Root. Nie musiałem nawet zaglądać do instrukcji, bo miły człowiek o pseudonimie „Grzybiarz” poinstruował mnie oraz moich towarzyszy, jak zacząć rozgrywkę.
Rozwój i dobra zabawa
Tegoroczną edycję odwiedziło aż 8826 uczestników. Czy ich celem było wypróbowanie nowych gier planszowych na Games Roomie? Zakupienie tony planszówek? Zabawa w strefie sesji RPG? Posłuchanie prelekcji o swoim hobby? Sprawdzenie obiecujących prototypów? A może jakaś zupełnie inna, zaoferowana przez Planszówki w Spodku atrakcja? Niezależnie od tego co to było, każdy, kto był wtedy w katowickim Spodku miał ogromną możliwość zrealizowania swoich celów, a dodatkowo wypróbowanie innych rzeczy.
Planszówki w Spodku 2025 zostały w tym momencie zapisane w historii. Z roku na rok jest coraz ciekawiej i pozostaje już tylko czekać na kolejną edycję, która aktualnie jest dla wszystkich zagadką. „Co przyniesie następny rok?” – z tym pytaniem pozostaje nam wszystkim poczekać. Jedno jest jednak pewne, będziemy wszyscy czekać ponownie na dawkę świetnej zabawy, przy grach bez prądu.