Lex Luthor – Superman: Czerwony Syn

Kto może być prezydentem? Prawie każdy. W USA są to często przedsiębiorcy. Skoro mowa o biznesmanach, to mowa o Trumpie. Oj, przepraszam, o Lexie Luthorze (czyż nie są podobni?).
W uniwersum DC Luthor kilka razy był prezydentem. Najbardziej jednak zapadła mi w pamięć historia, w której prezydent Stanów Zjednoczonych, Lex Luthor, był jedynym człowiekiem, przeciwstawiającym się komunistycznemu Supermanowi.
Czerwony syn Marka Millara to fascynujące spojrzenie na zimną wojnę, łączące dobrą wolę Supermana z totalitaryzmem Stalina. Po raz kolejny Luthor okazał się biegunowym przeciwieństwem, uwzględniając kapitalizm i będąc jednocześnie ucieleśnieniem tego, co dziś prezentuje Donald Trump. Nie mi oceniać politykę amerykańskiego przywódcy, jednak jego działania zbliżone są do tych, które prezentuje Luthor na kartach komiksu.
Rosnąca rywalizacja między Lexem i Supermanem prowadzi do globalnej wojny, ale nadal darzą się szacunkiem. Obaj prowadzą politykę, która z ich perspektywy jest konieczna i słuszna, ale wyklucza to, co prezentuje przeciwnik. Luthor nie jest wystarczająco silny, aby walczyć z Supermanem, a Superman nie jest wystarczająco inteligentny, aby dyskutować z Luthorem.
Warto zgłębić też inne historie ze stron komiksów DC oraz filmów i seriali animowanych, w których widzimy wpływ Luthora na politykę Białego Domu. – Bartosz Stuła
Dołącz do dyskusji