Miejsce 4: Layers of Fear (2016)
To tak naprawdę pierwszy duży sukces Bloober Team w gatunku horroru psychologicznego i jednocześnie gra, która pozwoliła studiu wypłynąć na szerokie wody. Mimo wszystko to jednak nadal tytuł, który można traktować jako swoistą wprawkę, w której twórcy uczyli się, jak bawić się percepcją gracza i budować atmosferę przy pomocy zmieniającego się otoczenia. Choć mechanika gry sprowadza się głównie do eksploracji kolejnych pomieszczeń w jednej posiadłości, studio już tutaj pokazało swoją największą siłę – umiejętność zaskakiwania. Scena, w której odwracamy się, a tam, gdzie przed chwilą były drzwi, widzimy ścianę, to ikona stosowanych przez Krakowian rozwiązań. Niczego sobie warstwa wizualna, oraz inspirowana malarstwem i obłędem artysty fabuła to wystarczający magnes, by poświęcić jej kilka godzin. Layers of Fear to fundament, na którym Bloober Team zbudował późniejsze, bardziej złożone produkcje.
