Jeśli chociaż raz marzyliście o tym, by wyrwać się poza swoje miejsce zamieszkania, doskonale zrozumiecie jedną z głównych bohaterek powieści Michelle Harrison. Betty jest przedsiębiorczą i inteligentną nastolatką, która od zawsze pragnie podróżować. Jej starsza i śliczna siostra, Fliss, przez dłuższy czas zdawała się podzielać pragnienia i fascynacje Betty, jednak od jej szesnastych urodzin coś się zmieniło. Dziewczyna przygasła, a także zaczęła mieć tajemnice. Na szczęście, najmłodsza z trójki rodzeństwa, Charlie, nadal zachowuje się po swojemu, znosząc do domu małe, żywe istotki i jedząc za dwoje.
Życie dziewczynek jest dość monotonne i ograniczone wieloma nakazami i zakazami odkąd ojciec wylądował w więzieniu i ich wychowanie przejęła babcia. Nic więc dziwnego, że Betty postanowiła poszukać urozmaicenia planując wypad na festyn, organizowany poza granicami ich rodzinnej miejscowości. Powiedzieć, że wyprawa zakończyła się fiaskiem byłoby mocnym niedomówieniem, gdyż w wyniku całej sytuacji Betty i Charlie dowiedziały się, iż ciąży na ich rodzinie okrutna klątwa, której na dodatek nikt nie potrafi zdjąć. I jak tu nie stracić ochoty do życia w takiej sytuacji?
Gdy okładka ładnie współgra z treścią
Szczypta magii jest jedną z podbijających instagrama powieści (a nawet serii) z uwagi na swoją niesamowitą okładkę. Piękna, magiczna wręcz kolorystyka zachwyca kolejne bookstagramerki, więc i ja dałam się jej skusić. Nie chcąc się na nic nastawiać, nie przeczytałam absolutnie żadnej zapowiedzi, dlatego lektura powieści Michelle Harrison była dla mnie prawdziwą przygodą.
Więcej takich bohaterów proszę!
Siostry Wspaczne to trzy niesamowicie interesujące postacie. Różnią się bowiem nie tylko wyglądem czy wiekiem, lecz również motywacjami, zachowaniami, upodobaniami i sposobem myślenia. Betty to ta szukająca przygód, która z odwagą staje naprzeciw wszelkim wyzwaniom. Fliss jest zachowawczą i dziewczęcą, ale równocześnie lojalną i zawsze gotową wesprzeć najbliższych nastolatką. Charlie z kolei to twarda i waleczna dziewusia, która murem stanie za każdym żyjątkiem. Całe to trio jest wyśmienicie opisane i nie sposób ich nie polubić i nie zaangażować się w ich losy. Dziewczyny, pomimo iż wciągnięte w trudną sytuację, szukają rozwiązań i nie załamują nad swoim losem. To naprawdę interesująco wykreowane bohaterki.
Także inne postacie stworzone przez autorkę mają głębię. Nie ważne czy czytamy o twardej i upartej babci, która budzi respekt w mieścinie, czy też o wątpliwej moralności Palczastym, albo o uwięzionym z nieznanych powodów Coltonie, wszyscy dostali swoje pięć minut w tej historii i przemyślany charakter. Tutaj każda historia okazuje się być ważna i nikogo nie można skreślić na starcie, ani oceniać powierzchownie.
Dobra, to mamy klątwę i co dalej?
Pomysł autorki na fabułę również jest wyśmienity. Z jednej strony mamy bowiem klątwę i całą tajemnicę skąd ona się wzięła, z drugiej tajemniczą magię przekazywaną Wspacznym z pokolenia na pokolenie. Dodatkowo akcja rozgrywa się w dość ciężkiej atmosferze górującego nad wszystkim więzienia w miejscu, gdzie mieszkają głównie podejrzane typy i zesłane z różnych powodów jednostki. Harrison skonstruowała ciekawą przestrzeń i kilka linii czasowych, które pięknie i sensownie połączyła poznawanym w miarę czytania kolejnych stron wątkiem. Dodatkowo, pomimo iż całość osadziła w dość przytłaczającej lokalizacji, udało się jej wykreować piękną baśń o walce o sprawiedliwość, własny los i sile rodziny.
Dobrze, że mam kolejny tom na półce
Gdy sięgałam po tę powieść, zdecydowanie nie spodziewałam się tak wyśmienicie poprowadzonej historii dla dzieci i młodzieży. Jest to przygoda, w którą warto wyruszyć i polecić również innym.