Rebeca Ross to amerykańska pisarka tworząca tytuły young adult, aktualnie najbardziej znana właśnie dzięki osadzonej w szkockich klimatach, przepełnionej tajemniczością dylogii Żywioły Cadence.
Niezbadane są wyroki boskie
Jack Tamerlaine, pozornie zwyczajny mężczyzna, który dawno temu opuścił rodzinne strony, zostaje wezwany z powrotem na wyspę Cadence przez przywódcę swego klanu. Podczas nieobecności przez ponad 10 lat zajmował się muzyką, a nawet został asystentem na uniwersytecie, jednak nigdy nie zapomniał o miejscu swego pochodzenia. Na miejscu okazuje się, że Jacka wezwano, by wraz z Adairą – znajomą z przeszłości – rozwiązał zagadkę zniknięcia małych dziewczynek. Sprawa budzi w ludziach lęk; rodzice czują, iż ich pociechy nie są bezpieczne (krążą nawet pogłoski, że za porwaniami stoją duchy). Jack decyduje się zaangażować w sprawę. Wraz z kolejnymi wydarzeniami szybko jednak wychodzi na jaw, że problemy na wyspie są dużo poważniejsze, a nabyte umiejętności muzyczne są jedynym, co może obłaskawić siły wyższe.
Ludzkie problemy w fantastycznym świecie
Świat stworzony przez Rebeccę Ross jest bardzo ludzki i pełen normalnych, znanych nam z codzienności problemów. Wykluczenie społeczne, zazdrość, walka między klanami – to tylko kilka przykładów, które można tutaj przytoczyć. Na uwagę zasługuje fakt, że autorka mistrzowsko buduje zależności między kolejnymi wydarzeniami oraz pojawiającymi się postaciami, równocześnie wplatając we wszystko elementy fantastyczne. Mimo iż fabuła nie jest intensywna, szybka czy gwałtowna, wciąga praktycznie od pierwszych stron właśnie przez tę wszechobecną atmosferę tajemniczości i niepokoju. Tempo akcji odczuwalnie przyspiesza pod koniec powieści, jednak jest to uzasadnione konkretnymi wydarzeniami oraz wyjawianiem kolejnych sekretów.
Każdy ma swój głos
Główne postacie (bo oprócz Jacka jest jeszcze troje wartych wspomnienia) są dobrze rozwinięte. Każda osoba otrzymuje swoją unikatową osobowość, przeszłość i rolę we współczesnych wydarzeniach. Bard Jack Tamerlaine sparowany ze swoją przeciwniczką z dzieciństwa, Aidarą, przedstawiają nam historię o budowaniu obustronnego zaufania i zrozumienia. Kolejną fascynującą parę tworzą Torin z żoną Sidrą (będącą wspaniałą macochą dla córki Torina, Maisie). Tych dwoje połączyła z jednej strony potrzeba, z drugiej – miłość do Maisie. Są swoimi przeciwieństwami, a ich miłości towarzyszy wiele napięć i powolnego odkrywania siebie. On jest żołnierzem, kapitanem straży klanu, jego zadaniem jest ochrona za wszelką cenę, podczas gdy ona jest uzdrowicielką, która oddałaby życie, by pomóc każdemu w potrzebie, niezależnie od pochodzenia i historii. W swojej powieści Ross pokazuje nam również kilka innych nietuzinkowych osób, jednak pozwolę sobie o nich nie pisać, by nie spoilerować fabuły.
Wszystko płynie
Sięgając po Rzekę zaklętą nie spodziewałam się tak dobrej, wciągającej oraz emocjonującej powieści. Jest to zdecydowanie książka warta polecenia nie tylko ze względu na przemyślaną historię, lecz również na styl pisarki oraz jej dar do tworzenia świata, ludzi i ich relacji.