Gdy w 1999 roku na rynku gier wideo pojawił się tytuł The Longest Journey, nikt nie spodziewał się tak dużego sukcesu, jaki osiągnęła ta pozycja. Aczkolwiek czy rzeczywiście to tak zaskakujące, skoro gry typu point and click były w tym okresie bardzo popularne? Warto jednak podkreślić, że gdy wpiszecie w wyszukiwarce Google hasło „gry point and click”, pierwsza część cyklu Dreamfall pojawi się na ósmym miejscu wyróżnionych rekordów, wśród takich tytułów, jak kultowa Syberia czy The Walking Dead oraz Borderlands z Telltale Games.
Dreamfall Chapters to trzecia gra z serii stworzonej przez studio Red Thread Games, w którym pracują twórcy poprzednich odsłon serii. Oczywiście przekłada się to na jakość rozgrywki, ponieważ niejednokrotnie w grze pojawiają się zadania związane z The Longest Journey i Dreamfall: The Longest Journey. Uważam, że tego typu questy to dobre rozwiązanie, ze względu na wzbudzanie sentymentu. Jeśli graliście w te gry, wiecie, czego spodziewać się po najnowszej części. Niejednokrotnie, by wykonać questy, trzeba przejść całą dostępną planszę i, mówiąc potocznie, odklikać swoje.
Co ciekawe, na poszczególnych etapach rozgrywki kierujemy trzema różnymi bohaterami. Najpierw poznajemy Zoë Castillo, dziewczynę żyjącą w Stark (świecie rzeczywistym) w 2220 roku. To właśnie ona przez sny potrafi przenieść się do magicznej Arkadii. Zoë angażuje się w sferę polityczną miasta Europolis, gdzie na ulicach porządku pilnują uzbrojeni policjanci oraz roboty, a ludzie zamykają się w domach, ponieważ firma WatiCorp uzależniła ich od technologii umożliwiającej świadomą eksplorację snów. Bohaterka, ze względu na swoje szczególne zdolności, otrzymuje zadanie, musi uratować pierwszego śniącego ze względu na to, że jest on nierozerwalnie połączony z czasem. Jeśli jej się nie uda, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość przestaną istnieć.
Kolejnym bohaterem, którym gramy, tym razem w magicznym świecie Arcadii, jest Kian Alvane. Apostoł i zdrajca staje po stronie rebeliantów stojących w opozycji do jego narodu. Imperium Azadi stopniowo podbija północne krainy i walczy z magicznymi rasami. Kian odkrywa sekrety swoich pobratymców, stając się jednocześnie ich wrogiem numer jeden.
Ostatnią postacią, w którą wciela się gracz, jest dziewczynka o imieniu Saga. Pierwszym zadaniem, jakie trzeba wykonać w rozdziale jej poświęconym, to wyjście z kołyski i przejście przez kuchnię do salonu w taki sposób, by tata jej nie zauważył. Czyż wcielenie się w niesfornego berbecia nie jest urocze? Oczywiście Saga na przestrzeni gry rośnie, zatem gracz bardzo się z nią zżywa.
Dreamfall Chapters to klasyczna przygotówka, w której gracz prowadzi rozmowy i zbiera przedmioty, by rozwiązać liczne zagadki. Podczas niektórych questów naprawdę trzeba się nieźle nagłówkować i korzystać z przedmiotów z otoczenia oraz infrastruktury. Wiele lokalizacji ma strukturę otwartą, co zachęca do eksploracji. Ze względu na to, że gra jest dopracowana pod wizualnie, warto poświęcić czas i zwiedzić wszystkie miejsca. Ponieważ nie ma tu sekwencji zręcznościowych, nawet początkujący gracze mogą sięgnąć po ten tytuł. Zwracam jednak uwagę, że nie jest to gra dla młodszych odbiorców ze względu na przemoc oraz fakt, że w dialogach występują liczne przekleństwa.
Polecam ten tytuł, ponieważ ma on bardzo ciekawą fabułę, widoki są piękne, a poziom trudności nie odrzuca. Chciałabym też zwrócić uwagę na świetny soundtrack, który włączam często podczas czytania. Jeśli graliście w poprzednie części, to Dreamfall Chapters jest wręcz pozycją obowiązkową!