Zorza polarna to pierwszy tom cyklu Mroczne materie, pierwotnie wydanego w 1995 roku, a niedawno wznowionego przez wydawnictwo MAG. Niemal równolegle na HBO pojawiła się produkowana we współpracy z BBC ekranizacja powieści.
Lyra wiedzie beztroskie życie wśród akademickiej społeczności Oksfordu. W głowie jej głównie harce i dziecięce wojenki. Spokój ten burzą coraz częstsze porwania dzieci, a świat całkiem staje na głowie, gdy do grona zaginionych dołącza najlepszy przyjaciel dziewczynki. Wyruszając mu na ratunek, bohaterka wplątuje się w misterną sieć politycznych intryg i niebezpiecznej magii, która niesie ją daleko w głąb skutych lodem terenów Arktyki.
Magia i teologia
Świat przedstawiony przez Pullmana jest w pierwszej chwili nieco konfudujący. Z jednej strony mamy znajome nazwy geograficzne, a z drugiej przepełniającą świat magię, nację pancernych niedźwiedzi oraz dajmony. Te ostatnie są specyficznymi towarzyszami każdego człowieka, przyjmującymi formę dowolnego zwierzęcia. Co więcej, na początku, razem z kształtowaniem się charakteru człowieka, mogą dowolnie zmieniać swoją formę, jednak z czasem przyjmują jeden stały kształt stworzenia najbardziej oddającego temperament przywiązanej do niej osoby. Równie osobliwy jest stan technologiczny świata Mrocznych materii. Z jednej strony wydaje się, że nie ma np. bieżącej wody, z drugiej natomiast ludzie opanowali postawy mechaniki kwantowej na poziomie porównywalnym z naszymi czasami. Jednocześnie nauka jest całkowicie sprzężona z religią, a kościół pilnie strzeże określonych przez siebie dogmatów. Ponadto gdzieś w tym wszystkim czai się subtelny duch steampunku.
Wszystko to jednak jest jedynie tłem dla emocjonujących przeżyć dojrzewającej dwunastolatki z bardzo silnym poczuciem sprawiedliwości. Lyra, trzeba przyznać, całkowicie absorbuje uwagę czytelnika, a w dodatku jest bardzo ciekawą i niejednoznaczną postacią. Wydaje mi się wręcz, że nie będzie przesadą nazwanie jej jedną z najciekawszych kobiecych postaci ostatnich lat. Jest nie tylko bystra i rezolutna, ale także na swój sposób bezczelna oraz arogancka, a jej wyobraźni starczyłoby na drugą książkę. Być może dlatego relacja między nią a jej dajmonem gdzieś w tym wszystkim nieco blednie.
Na szczęście nie dotyczy to postaci pobocznych. Chociaż nie są tak dopracowane jak główna bohaterka, nadal są interesującymi, wielowymiarowymi bohaterami, których chciałoby się lepiej poznać. W szczególności Iorka Byrnisona, wygnanego niedźwiedzia pancernego z ciągotami do topienia smutków w alkoholu, czy Serafinę Pekkali, czarownicę z północnej Finlandii.
Pora dorosnąć
Chociaż Zorza polarna jest książką kierowaną do młodszego czytelnika, Pullman zdecydowanie go nie oszczędza, serwując nieraz mroczne oraz brutalne sceny. Autor z premedytacją gra na uczuciach odbiorcy, kapryśnie uderzając raz w przyjemne, raz w niezwykle smutne tony. Co więcej, sposób prowadzenia przez niego historii jest w tym wszystkim fenomenalny. Chociaż co sprytniejsi mogą domyśleć się pewnych rozwinięć fabuły, niektóre z jej zwrotów naprawdę zaskakują. Powieść powinna zatem przypaść do gustu zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom.
Mroczne materie doczekały się już także dwóch ekranizacji. Pierwsza zatytułowana Złoty Kompas, z Nicole Kidman w obsadzie, nie spotkała się ze zbyt wielkim entuzjazmem. Obecnie na kanale HBO emitowany jest serial przygotowany we współpracy z BBC, a po premierze pierwszych dwóch odcinków zbiera pozytywne oceny. Po lekturze książki mam wrażenie, że wieloodcinkowy format pozwoli na o wiele lepsze oddane tempa i złożoności fabuły, niż ograniczony do kilku godzin film.
Pullman stworzył fascynujący świat i wypełnił go rewelacyjnymi postaciami, z główną bohaterką na czele. Powieść jest ponadto idealnie wyważona, dzięki czemu zainteresuje tak samo starszych, jak i młodszych czytelników. Nie ma tu przesadnej infantylności, a idealistyczne podejście Lyry do świata zderzane jest z jego bezwzględną brutalnością.
Książka idealnie wypełni długie jesienne wieczory, warto jednak zaopatrzyć się w kocyk i coś ciepłego do popijania, ponieważ opisy mroźnej Arktyki bywają przejmująco obrazowe. Jeżeli zatem nie mieliście jeszcze okazji sięgnąć po produkcję HBO, koniecznie przeczytajcie najpierw książkę. Niemniej jeżeli po pierwszych odcinkach wciągnął Was świat Pullmana, literacka przygoda nadal będzie równie fascynująca.