Możemy ufać tylko sobie
Czy odnalezienie szczurów z innej organizacji będzie ciężkim zadaniem? To już zależy od waszych umiejętności współpracy i dedukcji. Na początku gracze dobierają jednego z kilku ukrytych podejrzanych, a następnie przy pomocy innych kart na ręce, podpowiadają, jaki ma on kolor, przepisaną liczbę i dzielniki oraz wielokrotności cyfry. Wskazówki kładziemy pionowo lub poziomo. Pierwsza opcja wskazuje, że położona przez nas karta ma coś wspólnego z naszym podejrzanym, natomiast poziom mówi, że nic nie zgadza się z kartą podejrzanego. Kiedy będziemy pewni koloru i liczby podejrzanego, bierzemy tekturowy pistolet, po czym wypowiadamy kolor oraz liczbę i strzelamy. Dobre trafienie eliminuje podejrzanego i przechodzimy do następnego. Złe skutkuje koniecznością dalszego zgadywania. Nie możemy po prostu strzelać na oślep, bo liczba naboi jest ograniczona.
Zasady gry są proste, a dzięki podzieleniu rozgrywki na 20 scenariuszy (plus 3 misje treningowe), które dodają pewne utrudnienia i modyfikatory do zabawy, zadanie znalezienia zdrajców nie jest takie łatwe. Autorzy zalecają, by rozgrywać scenariusze po kolei, ale nie jest to obowiązkowe, bo fabuła ma szczątkowe znaczenie w tej produkcji. Czasami największym utrudnieniem w grze są karty, ponieważ możemy nie mieć odpowiedniej podpowiedzi na ręce. Wtedy trzeba się lekko gimnastykować z odkryciem wroga. Oczywiście jest sposób dobrania nowych kart, ale niebezpiecznie przybliża graczy do przegranej, a nowe wskazówki mogą wciąż nie pomóc. Zdarzy się też, że nie będzie możliwości bycia w 100% pewnym odpowiedzi, ale musimy użyć broni, bo nie możemy stracić za dużo kart. Więc pomimo prostoty, gra potrafi dać w kość, a niepewność w strzelaniu daje sporo emocji.
Rozgrywka jest angażująca i szybka, a satysfakcja z odkrycia wrogiego agenta jest spora. Na początku gry można się lekko gubić, operujemy w końcu dość sporą ilością możliwości, ale na pomoc przychodzą nam specjalne plansze wskazówek, na których możemy skreślać niepasujące nam odpowiedzi. Ostrzegam, że robi się to za pomocą pisaka suchościeralnego, więc jeśli nie jesteście fanami takich rozwiązań, możecie użyć również telefonu lub kartki.
Zdjąłem palec z tekturowego spustu i tak to się skończyło
Grafiki są pełne kolorów, ale przy tym pozostają w tematyce mocnego noir. Czujemy, jakbyśmy używali obrazków wyjętych z policyjnych komiksów. Same komponenty też są w świetnej jakości i zachwycają, szczególnie tekturowy pistolet, który dobrze leży w dłoni i mimo bycia zaledwie dodatkiem, używanie go bawi i podkreśla wagę strzelania w kluczowym momencie, jakbyśmy faktycznie mieli wyeliminować szpiega.
Jedynym dostrzegalnym minusem jest duże prawdopodobieństwo zgubienia się wśród przekazywanych wskazówek, zwłaszcza jeśli będziemy chcieli odkrywać podejrzanych każdego gracza w 5-osobowej rozgrywce. Lepiej dogadać się, że każdy odkrywa po jednym podejrzanym na raz. Ostatecznie, mamy produkt z prostymi zasadami, angażujący, nadający się zarówno na imprezy z losowym towarzystwem, jak i dla stałych ekip. Scenariusze modyfikujące rozgrywkę polepszają podstawowy pomysł, a warstwa wizualna jest na tyle śliczna, że każdy spojrzy z zaciekawieniem na stolik pełen agentów.
Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy Portal Games, ale nie wpływa to na ocenę końcową produktu!