Joker – Książę Zbrodni DC – to najpopularniejszy przestępca na całym świecie, który stanowi swoiste Yang do Batmanowego Ying. Podobnie jak Batman: Świat z 2021, obecny tytuł to wstrząsająca antologia opowieści skupionych wokół kultowego złoczyńcy, każda napisana i zilustrowana przez twórców z innego kraju na świecie. Mamy historie oferujące kulturowo unikalną perspektywę na zabawnego, chaotycznego zbrodniarza.
Globalna doskonałość kompozycyjna
Dla mnie najmocniejszym punktem tej antologii jest różnorodność i wyjątkowy styl graficzny, które każdy twórca wnosi do swojego świata. Chociaż nie wszystkie historie są równie doskonałe fabularnie, to artyzm tego tomu sięga szczytów. Na szczególne wyróżnienie zasługują chropowata kreska Davida Rubína w „Wiosennej Przerwie” ilustrująca przygody Jokera w Madrycie, czy ciekawa bajkowa kreska do historii z Kamerunu narysowanej przez doktora nauk medycznych. Każdy z artystów potrafi uchwycić ducha swojej historii, wzbogacając ją o unikalny, kulturowy punkt widzenia. Szkoda jedynie, że japoński wkład ogranicza się do pierwszego rozdziału mangi, która u nas już wyszła…
Cenionym przeze mnie elementem w Joker: Świat, podobnie jak w Batman: Świat, była możliwość poznania nowych, nieznanych mi wcześniej aspektów innych krajów, co skłoniło do poszerzenia wiedzy! W szczególności historia szpitala psychiatrycznego Colônia de Barbacena była poruszająca i wstrząsająca – miejsce to doprowadziło do śmierci ponad 60 000 „pacjentów”. Podobało mi się wykorzystanie także czeskiego produktu semexu w historii z Czech. Udane było również ukazanie dzieła Geoffa Johnsa pt.: „Epilog jest prologiem”, w którym książę zbrodni wychodzi poza Gotham i trafia na Alaskę. Coś niesamowitego, kiedy widzimy zagubionego w swoim chaosie, „empatycznego” Jokera. Ale z drugiej strony, czemu w historii z Meksyku zabrakło Bane, skoro mamy tytuł o zapaśniku?
Polski akcent
Historia zatytułowana „Królewski błazen” autorstwa Tomasza Kołodziejczaka i Jacka Michalskiego to nasza wizytówka w recenzowanym tomie. Komiksowa opowieść, która wyróżnia się na tle pozostałych zeszytów zarówno pod względem pomysłowości, jak i wykonania wizualnego. Co więcej, umiejętnie wplata polskie elementy kulturowe i historyczne w uniwersum DC. Historia przedstawia polskiego superbohatera — Zawiszę Czarnego — obrońcę Krakowa, na którym Joker nie potrafi wywrzeć najmniejszego wrażenia i który jak się okazuje, jest nieśmiertelny niczym Vandal Savage i na stałe wchodzi w kanon DC Comics. Dzięki tego typu zabiegom jak globalne produkcje, panteon bohaterów DC o polskiej proweniencji rośnie.
W tej historii odnajdziemy wiele polskich akcentów, które będą w pełni zrozumiałe jedynie dla polskiego czytelnika, co akurat jest i plusem, ale też minusem dla globalnego czytelnika. Muszę przyznać, że „Królewski błazen” to najciekawszy fragment całego zbioru — i to ze względu, że mamy naprawdę fajną gotycką estetykę Krakowa dla przygód Jokera. Zresztą połączenie niebezpiecznego klauna Gotham z najsłynniejszym błaznem z Polski, to istny majstersztyk.
Ciekawe, wielokulturowe spojrzenie na księcia zbrodni, które okazało się na pewno niezwykłym doświadczeniem. Niestety sprawia to również fakt, że nie podejmę się oceniania tego tomu, gdyż całość jest wypadkową kompozycją. Mamy historie słabsze i lepsze, jednak różne style graficzne sprawiają, że mamy do czynienia z wyjątkowym tytułem.