Świat Dysku dla dzieci
Czy mamy tu jeszcze kogoś, kto nie kojarzyłby Świata Dysku? Jeśli tak, jak najszybciej nadrabiajcie zaległości! Terry Pratchett dzięki tej serii zapisał się w historii fantasy jako niezrównany pisarz, operujący szczególnym poczuciem humoru oraz niczym nieograniczoną wyobraźnią. Jeśli myślicie, że znacie już wszystkie możliwe wariactwa, Pratchett i tak Was zadziwi. Mimo śmierci pisarza jego teksty wciąż żyją. Niektóre nawet nie były dotąd publikowane! Właśnie kompilacją takich krótkich formuł, znanych dotąd jedynie z prasy, jest omawiana książka, O jaskiniowcu, który podróżował w czasie. Dostajemy tutaj zbiór opowieści, których nie łączy ze sobą absolutnie żaden wspólny motyw. Historia lotu w kosmos, przygody pewnej drużyny piłkarskiej, walka z plagą piratów – czego tu nie znajdziemy? Każdy rozdział to kilka minut świetnej zabawy z nieskrępowaną wyobraźnią autora.
Zdrowy rozsądek musi zostać w domu
Czytając ten zbiór opowiadań, należy pozbyć się wszelkich przejawów zdrowego rozsądku. Postacie, a także same fabuły, są tu bowiem całkowicie zwariowane. Jaskiniowiec podróżujący w czasie? Proszę bardzo! Wynalazca budujący rakietę kosmiczną z przyborów domowych? Dlaczego by nie! Ciężko jest czytać książkę bez uśmiechu na ustach lub chociażby wyrazu zdziwienia na twarzy. Jeśli jednak kochacie groteskę w minimalnym choć stopniu tak mocno jak ja, będziecie zachwyceni.
Ograniczenia wiekowe?
Czy jest to książka dla dzieci? Tak, jak najbardziej. Można nawet doszukiwać się pewnych morałów na koniec każdej z opowieści. Siła przyjaźni, destrukcyjność kłótni, dość klasyczne motywy. Czy jednak tylko najmłodsi będą się przy niej dobrze bawić? Oczywiście, że nie! Humor Terry’ego Pratchetta trafi do każdego, bez względu na wiek. Także same fabuły, mimo całej swojej „dziwności”, napisane są bardzo zgrabnie, a czytelnik z ciekawością będzie odkrywał bieg zdarzeń.
Bazgroły czy dzieło sztuki?
Nie można też zapomnieć o ilustracjach, stworzonych w tak już charakterystycznym stylu Marka Beecha. Artysta ten zasłynął już na rynku wydawniczym swoją nieco niechlujną kreską. Stylistyka ta niewątpliwie podkreśla jednak humorystyczny charakter każdego z opowiadań, a wszystkie historie opatrzone są kilkoma ilustracjami. Być może na początku czytelnik będzie potrzebował chwili, aby przyzwyczaić się do dzieł Beecha, jednak z pewnością po jakimś czasie doceni ich urok. Istnieje też możliwość, że zawsze będzie je uważał za zwyczajne bazgroły.
Czekamy na więcej!
Największy minus tego zbioru opowiadań? Jest zwyczajnie zbyt krótki. Niestety, ale O jaskiniowcu, który podróżował w czasie to lektura na maksymalnie dwa wieczory. Idealnie nadaje się na czytanie dziecku, ale także samodzielną czytelniczą przygodę dla dorosłych. Widać tu słynną abstrakcję i humor autora, a historie ocierają się o mitologiczne sagi, fabuły o piłce nożnej, a nawet kosmiczne podróże. Znajdziemy tu mnóstwo przygód, a każda z nich jest wyjątkowa. Także ilustracje zgrabnie uzupełniają ciekawe historyjki. Czekam na kolejne zbiory wygrzebanych z szuflady tekstów Terry’ego Pratchetta!
„Zdrowy rozsądek musi zostać w domu”?
Przepraszam, ale czy autor czytał cokolwiek Pratchett’a? Bo jego twórczość to kopalnia zdrowego rozsądku! Wystarczy przejrzeć jedna czy dwie warstwy metafor i ukazuje się jedno z najtrzeźwiejszych spojrzeń na świat jakie znam – a ich humorystyczne przedstawienie to często przykrywką dla bardzo przyziemnych przywar ludzi. Polecam książki o Moiscie Vin Lipwigu, Dywan albo Dysk (nie mylić ze Światem Dysku – chociaż trudno być pewnym na 100% czy nie mylić :P)… Tam widać to najlepiej!
No tak, ale przecież ten cytat odnosi się do „Jaskiniowca, który podróżował w czasie”, a nie do ogółu twórczości Pratchett’a…
Trochę nieeleganckie jest pisać o kimś kto nie żyje, że „jak zawsze (jest) w formie”, nawet jeśli urnę/trumnę można w pewnym sensie uznać za formę…