Urocza i magiczna opowieść dla dzieci
Nawet do końca nie wiem, co mnie przyciągnęło do Hildy i Rożka. Tak mimochodem postanowiłem sprawdzić, co aktualnie dzieje się w komiksie dziecięcym i po prostu wpadłem. Już pierwszy kontakt z komiksem wywołał u mnie masę pozytywnych emocji. Piękna okładka, do tego wykorzystano lakier punktowy, aby wyodrębnić głównych bohaterów i krople padającego deszczu. Przekartkowałem tę pozycję i nagle obudziła się we mnie dziecięca ciekawość. Po prostu w jednej chwili zapragnąłem poznać tę tajemniczą i magiczną przygodę Hildy. A gdy zacząłem lekturę, to wsiąkłem na całego. Ucieczka przed deszczem, jest prostą, ale tak przyjemną, uroczą historią, że ciężko się w niej nie zauroczyć. Niby fabułę mogę opowiedzieć w jednym zdaniu. Ot Hilda z Rożkiem wyruszyła na przygodę, ale zaczęło padać, więc schowali się w kurhanie i oto okazało się, że owe tajemnicze miejsce, związane jest z magicznym wężem. Jednakże już od pierwszych stron sympatyzuje się z uroczymi bohaterami. Zwłaszcza z Rożkiem, czyli słodkim i dzielnym jeleniolisem, który stara się przede wszystkim chronić swoją panią. A gdy jeszcze tę dwójkę wrzucimy do świata pełnego tajemnic i mitycznych stworzeń, to faktycznie mamy murowany hit.
Przepiękne spotkanie magicznego węża i jeleniolisa
Luke Pearson ma bardzo ładną kreskę. Najpiękniejsza scena, która rzuciła mi się w oczy już w czasie kartkowania, pokazuje pierwsze spotkanie Rożka i tajemniczego mitycznego stwora. Została narysowana na dwóch stronach i prezentuje się obłędnie. Ten padający deszcz, szok i przerażenie Rożka oraz ten mityczny, dostojny, a przede wszystkim olbrzymi wąż – coś pięknego! Do wydania nie mam żadnych zastrzeżeń. Już sama okładka zachęca do sięgnięcia po ten komiks. Doceniam także, że wydzielono miejsce na podpisanie, do kogo należy ta książka. Jedynie mógłbym ponarzekać na objętość, bo jeden komiks o Hildzie jedynie rozbudza ciekawość, a nie zaspokaja apetytu. Na szczęście przekonałem się, że są też wcześniejsze tomy wydane przez Centralę czy też filmy i serial, więc jest w czym wybierać!
Czy warto udać się do tajemniczego świata Rożka i Hildy?
Po przeczytaniu Hildy i Rożka, a także obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków serialu, pomyślałem, że właśnie takie dzieła chciałbym pokazywać swoim dzieciom. A co najlepsze nawet obcując samotnie z jego twórczością, bawiłem się po prostu wyśmienicie i w życiu nie spodziewałbym się, że Hilda i Rożek, aż tak mi się spodoba. Polecam wszystkim rodzicom, aby spróbowali wciągnąć swoje pociechy w ten magiczny świat. Choć przypuszczam, że jeśli wasze dzieci nie dadzą się porwać, to wy sami wsiąkniecie i będziecie chcieli poznać kolejne przygody Hildy oraz jej pupila.