Wiedźmin 4 będzie pierwszym dużym tytułem franczyzy od czasów Dzikiego Gonu, wydanego aż 9 lat temu. W międzyczasie z większych produkcji doczekaliśmy się jedynie Cyberpunka 2077, wydanego w 2020 roku.
Wiedźmin bez wątpienia jest jednym z naszych najcenniejszych towarów eksportowych. Seria gier będących adaptacją książek autorstwa Sapkowskiego zadebiutowała z rokiem 2007, gdy na rynku ukazał się pierwszy Wiedźmin. Gra bazująca na silniku Neverwinter Nights nie zdobyła dużej popularności za granicą. Sprawę nieco poprawił wydany w 2011 sequel, czyli Wiedźmin 2: Zabójcy Królów. Natomiast to właśnie Wiedźmin 3: Dziki Gon w 2015 osiągnął wymarzony przez deweloperów światowy sukces, zresztą w pełni zasłużony. Nawet dziś trójkę uważa się za jedną z najlepszych gier wszechczasów. Pozycję Dzikiego Gonu jeszcze bardziej umocniły świetne dodatki: Serca z Kamienia oraz Krew i Wino.
Akcja zwiastuna jasno daje do zrozumienia, że to Ciri odegra główną rolę w najnowszej odsłonie. Jednocześnie oznacza to, że kanonicznym zakończeniem trójki jest właśnie to, w którym Lwiątko z Cintry zostaje pełnoprawną wiedźminką i przejmuje stery po Białym Wilku, który prawdopodobnie korzysta z uciech zasłużonej emerytury w Toussaint.
Poza trailerem nieznane są nadal żadne konkrety, jak choćby data premiery. Nie mniej gracze chcący być na bieżąco z kolejnymi nowinkami (które teraz prawdopodobnie będą się pojawiać częściej), mogą zapisać się do newslettera na oficjalnej stronie.