Od czasu zakończenia DCEU spekulowano, czy aby Jason Momoa nie wcieli się w Lobo – postać komiksową znaną z szyderczego poczucia humoru i brutalności. Aktor wielokrotnie wyrażał chęć wcielenia się w międzygalaktycznego łowcę głów. Niedawno główny zainteresowany potwierdził oficjalnie na łamach mediów społecznościowych, że jednak zagra Lobo w nowym uniwersum filmowym DC Comics Jamesa Gunna i Petera Safrana.
Informację potwierdził sam James Gunn, odpowiadając na zamieszczony wpis.
Lobo zadebiutował w trzecim zeszycie Omega Men z 1983 roku jako jeden z łowców nagród, dzięki scenariuszowi Keitha Giffena i rysunkom Rogera Slifera. Początkowo postać nie cieszyła się wielkim zainteresowaniem fanów komiksowego medium. Prawdziwą sławę renegat z Czarni zyskał dopiero w latach 90., kiedy zapanowała moda na nieproporcjonalnie przypakowanych bohaterów i złoczyńców z wielkimi spluwami na kartkach komiksowych zeszytów.
Na dużym ekranie postać Lobo zobaczymy dopiero za sprawą filmu Supergirl: Woman of Tomorrow. Na chwilę obecną nie zostało powiedziane, jaką dokładnie funkcję będzie pełnić w fabule. W komiksach zazwyczaj przypada mu rola antybohatera bądź złoczyńcy, siejącego chaos i zniszczenie naokoło.
Supergirl: Woman of Tomorrow ma trafić do kin 26 czerwca 2026 roku.