30-sekundowy materiał gra nieco na nostalgii, przywołując klasyczny styl zwiastunów – narrator z niskim, barowym głosem i old-schoolowe wezwanie ku przygodzie. Serial z polskim podtytułem Załoga rozbitków zadebiutuje na platformie Disney+ już w środę 4 grudnia.
Pamiętasz czasy, gdy wszystko wydawało się możliwe? Co, jeśli tak było?
Tak brzmią pierwsze słowa lektora w trailerze Skeleton Crew. Na ekranie widzimy młodą obsadę, bawiącą się zabawkami, które do złudzenia przypominają zabawki Star Wars z prawdziwego życia. W jednym ujęciu dziecko bawi się modelem statku, w innym widzimy dwójkę szkrabów z zabawkowymi mieczami świetlnymi. Całość mocno oddaje klimat dzieciństwa spędzonego na amerykańskim przedmieściu w latach 80., co jest dotąd niespotykanym podejściem do klimatu w uniwersum Gwiezdnych wojen.
Jak się okazuje, był to od dawna zamierzony cel. Według Kathleen Kennedy Załoga rozbitków ma na celu przypominać filmy przygodowe dla młodszych widzów z 80 lat. Przykładem może tu być np. The Goonies. Niewątpliwie jest to ciekawy kierunek, biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach marka Star Wars bardzo dużo czerpie z mroczniejszych realiów.
Załoga rozbitków opowiada o czwórce dzieci, które próbują odnaleźć drogę do domu błądząc po Galaktyce pełnej dziwnych kosmitów i niebezpiecznych miejsc.
– mówi nam oficjalny opis Disney+
Ostatnie produkcje z Gwiezdnych wojen wydają się kurczowo trzymać jednego obszaru w chronologii – czasów niedługo po Powrocie Jedi. Mowa tu chociażby o The Mandalorian, Księdze Boby Fetta, czy Ahsoce. Nie wiadomo jeszcze, czy Skeleton Crew powieli ten schemat – a jeśli tak, to w jaki sposób.