Od dentysty do kosmonauty
Właśnie tego typu książkę stworzył Cixin Liu, znany już na całym świecie pisarz science fiction pochodzący z Chin. W swojej najnowszej pozycji przedstawia on współpracę międzygatunkową pomiędzy mrówkami oraz dinozaurami. Te zupełnie niepodobne do siebie stworzenia zaczynają się uzupełniać, zaczynając od najzwyklejszych… usług dentystycznych! Następnie w historii obu gatunków pojawiają się wynalazki, nauka, pismo, komputery, samochody, nawet podróże kosmiczne. Jak jednak sami wiemy, rozwój wiąże się też z eksploatacją środowiska naturalnego, o czym przekonają się także dinozaury…
Absurd i groteska siłą powieści
Muszę przyznać, że na samym początku lektury miałem w głowie poczucie, że czytam coś absolutnie absurdalnego. Na starcie wydawało się całkiem normalnie – dinozaury zjadały inne dinozaury, mrówki budowały swoje mrowisko, wszystko było takie, jakie znamy. Nagle jednak wielkie gady rozpoczęły tworzenie społeczeństw, mrówki wynalazły swoje pismo, oba gatunki zaczęły razem tworzyć sojusze dyplomatyczne, a cała książka wręcz stanęła na głowie. Mimo jednak ogromnej dozy absurdy, po chwili lektury zacząłem się przyzwyczajać do tego typu narracji, a całą fabułę ujrzałem jako trafną przenośnię skierowaną w nasze własne społeczeństwo, ciekawe spojrzenie na tworzenie się cywilizacji oraz zaznaczenie, jak bardzo destrukcyjna potrafi ona być dla naturalnego środowiska.
Mrówczy odkrywcy
Świat stworzony przez Cixin Liu jest ogromną siłą O mrówkach i dinozaurach. Po mistrzowsku opisał on kształtowanie się religii, relacji międzygatunkowych i opracowywanie nowych, zupełnie nierealnych technologii, dzięki temu zaś jego wyobraźnia przemawia prosto do czytelników. Mam jednak świadomość, że nie do każdego trafi, powiedzmy sobie szczerze, science-fiction w wersji hard. Czytający tę pozycję także musi się wykazać otwartym umysłem, aby fabuła nie była dla niego bezsensownym bełkotem o mrówkach eksplorujących nozdrza dinozaurów.
Drugie dno?
Jak już wspomniałem, bardzo często może się wydawać, że autor wprost odwołuje się do sytuacji, która panuje w naszym świecie. Niszczenie środowiska, konflikty na tle religijnym, przykłady można by mnożyć. Bezmyślne działania jednego z opisanych w książce gatunków prowadzą do końca, którego zdecydowanie się nie spodziewałem. Nie chcę zdradzać zbyt dużo, powiem tylko, że książką może być porządną przestrogą dla nas samych. Cixin Liu swoją powieścią z gatunku science fiction zmusza do refleksji na temat świata zupełnie realnego.
Nietypowe sci-fi strzałem w dziesiątkę!
Naprawdę trudno jest mi znaleźć jakiekolwiek minusy O mrówkach i dinozaurach, ciężko tu znaleźć nawet jedną stronę, z której wiałoby nudą. Ja sam powieść Cixin Liu połknąłem niemal za jednym posiedzeniem na pokładzie samolotu. Kronika tworzenia się cywilizacji przez mrówki i dinozaury jest tak samo abstrakcyjna, jak atrakcyjna i ciekawa. Tworzenie się społeczeństw, współpraca pomiędzy gatunkami, dyplomacja, a ostatecznie smutny koniec ujęte w mistrzowską narrację azjatyckiego autora. Na pewno nie ostatni raz wziąłem do ręki książkę tego pisarza. Należy mieć jednak świadomość, że tego typu ujęcie tematu cywilizacji nie spodoba się każdemu, zwłaszcza osobom mocno stąpającym po ziemi. Warto jednak dać tej powieści szansę! Nawet absolutni realiści znajdą coś dla siebie w tej zgrabnej paraboli świata ludzi.