Kilka głośnych marek, sporo zapowiedzi i recenzji, a do tego oceny nie schodzące poniżej sześciu oczek, tak w wielkim skrócie prezentuje się trzysta dwudziesty drugi numer naszego ulubionego magazynu. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wcześniej miał w ręce numer, który byłby tak wypełniony dobrymi notami i pozbawiony crapów. Trzeba przyznać, że to bardzo dobry znak, bo gracze mają w czym wybierać bez większego strachu o trafienie trefnego tworu. A co dokładniej znajdziemy w środku CD-Action?
Można śmiało stwierdzić, że fanom RPGów i dzieł z nimi związanych może uśmiechnąć się mordka, gdyż już na dwunastej stronie jesteśmy raczeni obszerną zapowiedzią trzeciej odsłony Total War Warhammer. Tam pojawią się nowe tryby bitwy oraz niespotykane dotąd frakcje, czyli tajemniczy Kataj oraz Kislev posiadający w swych szeregach jazdę skrzydlatych kopijników, bardzo wzorowanych na polskiej husarii! Może i „Poland can’tintospace”, ale w uniwersum Warhammera już się pojawiamy. Warto również oczekiwać nadchodzącego wielkimi krokami Pathfinder: Wrath of the Righteous wplatającego w system rodem z Dungeons&Dragons elementy ukochanych Heroesów, oraz wyjątkowo ciekawie zapowiadającego się Diablo Immortal, nie robiącego sobie nic z gwizdów i lamentów przeciwników przenoszenia znanego uniwersum do świata mobilnego.
Sporo miejsca zostało poświęcone omówieniu jeszcze do niedawna bardzo wyczekiwanemu Mass Effect: Edycji Legendarnej i nie ma się co temu dziwić. Świetne uniwersum znane z bardzo dobrych gier podane na nowo to coś, co musiało wypalić. Niestety nie obyło się bez potknięć, jak choćby problemy z save’ami, ale i tak jest to pozycja, na którą pewnie w końcu sam się rzucę (na razie mam mocne postanowienie nadrobić kupkę wstydu). Niewiele mniej stron zajmuje kolejny głośny tytuł. Biomutant, bo o nim tu mowa, zachwyca kreacją świata i klimatem, choć odpowiada za niego ledwie garstka osób. Serducho włożone w pracę widać nie tylko w zaangażowaniu twórców, ale także tym, co zrobili tłumacze. Czy wspominałem, że w tym numerze CD-Action jest sporo mocnych gier? Nie mogło tu wszak zabraknąć niezwykle pieczołowicie wykonanego ResidentEvilVillage reprezentowanego przez niedawną królową internetu Lady Dimitrescu (zdetronizowaną przez pewnego asystenta, o którym dość szybko zrobiło się cicho), czy znacznie dynamiczniejszego Returnal. Grzechem by było przejść obojętnie obok uroczego Papetura, który choć dość mały, zachwyca grafiką w całości wykonaną ręcznie z papieru i kartonu, myszo-robaczkami oraz koto-kijanką.
Publicystyka zaczyna się od obszernego, bo aż pięciostronicowego artykułu o tym, jak potężny IBM w latach osiemdziesiątych zamierzał pokazać twórcom konsol do gier co to znaczy PC Master Race, lecz zamiast tego dokonał gigantycznego falstartu zamieniając blady strach konkurencji w śmiech i szyderę, choćby poprzez brak dołączanej do zestawu myszki czy klawiaturą o klawiszach pozbawionych oznaczeń. Warto również zatopić się w lekturę głębokiej analizy obecnego problemu z drożejącym sprzętem elektronicznym, gdyż nie tylko pandemia jest temu winna. Przyjemnością jest również sięgnięcie po wywiad ze znanym i lubianym aktorem, który jest namiętnym, osiemdziesięcioletnim graczem, czyli Kazimierzem Kaczorem.
Strangeland, Legend of Keepers, Picross S6, Portal Reloaded, MindScanners, BeforeYourEyes i recenzje wielu innych ciekawych gier oraz masa publicystyki wypełniają najnowszy numer CD-Action i tylko czekają, aż weźmiecie je w swoje łapki. Jeszcze nie macie własnego egzemplarza? No to do kiosku albo sklepu, bo na horyzoncie już majaczy kolejny! Raz, dwa! Raz, dwa!