Smutne wieści dla wszystkich fanów serialu, zaangażowanych w internetowe akcje i petycje. Mimo starań twórców, serial na podstawie prozy Douglasa Adamsa nie trafi do żadnej innej stacji i nie będzie kontynuowany.
Fani serialu zaangażowali się mocno w podpisywanie petycji w sieci i wysyłanie pocztówek do stacji telewizyjnych. Na Twitterze używano taga #saveDirkGently, co popierali aktorzy biorący udział w produkcji, a regularne maratony obu sezonów na Netflixie miały pokazać, jak mocną bazę widzów ma serial. Okazało się jednak w ten weekend, że wszystkie te akcje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Przez ostatnie kilka miesięcy producent wykonawczy serii, Arvind Ethan próbował przekonać Netflix do sfinansowania zdjęć do trzeciego sezonu. Jednak władze platformy nie zdecydowały się na wydanie pieniędzy na serię, mimo dystrybuowania pierwszych dwóch sezonów. Ethan poinformował o takiej decyzji w oficjalnym oświadczeniu, dziękując jednocześnie fanom Dirka za zaangażowanie i oddanie.
Drugą serię na Netflixie oglądało średnio 250 tysięcy widzów, co mogło nie być wystarczającym wynikiem. Nieoficjalnie mówi się też, że platforma nie chce być kojarzona z Maxem Landisem, który stał zarówno za Dirkiem Genlty’m, jak i filmem Bright. Landis został niedawno oskarżony o molestowanie seksualne, zarówno na planie swoich produkcji, jak i w sieci.
Ale fani nadal nie dają za wygraną. Na stronie change.org można znaleźć już petycję o stworzenie odcinka specjalnego lub filmu (podobnie, jak w przypadku z Sense8), który miałby zamknąć wątki z finału 2. sezonu. Podpisało ją już ponad 100 tysięcy osób.