Szef Russo zapowiada, że to nie koniec kariery Chrisa Evansa w roli Kapitana. O takim zwrocie akcji nie można jednak mówić w przypadku Lokiego, tutaj reżyserowie cały czas potwierdzają - Odinson nie żyje.
TO JESZCZE NIE KONIEC
Joe Russo wypowiedział się na temat ostatniego pożegnania Chrisa Evansa na Twitterze. Spekuluje się, że nienazwana jeszcze następna część Avengersów będzie ostatnim wystąpieniem aktora w jego sztandarowej roli. Zaprzecza jednak temu reżyser samego filmu. Według szefostwa, to jeszcze nie koniec pracy Steve’a Rogersa na planie.
W USA Today, Joe Russo został poproszony o skomentowanie wzruszającego posta Evansa. Odpowiedź twórcy była, jak zwykle, równocześnie zaskakująca, jak i też nie wnosząca za dużo:
Myślę, że to było o wiele bardziej emocjonalne dla Chrisa niż dla nas, głównie dla tego, że to jeszcze nie koniec jego pracy. Nie chce wdawać się w większe wyjaśnienia, ale widzowie wkrótce zrozumieją.
Przyjaciel Buckiego będzie miał jeszcze szanse się wykazać ?
Najwyraźniej góra ma dla niego jeszcze kilka misji !
Inaczej sprawa ma się jednak prawdopodobnie z Lokim i jego karierą, przynajmniej w tej osi fabularnej marvelowego świata.
Bracia Russo udzielili wywiadu po ostatnim seansie specjalnym Infinty War, który zorganizowany został przez Collider. W Q&A padło pytanie na temat teorii wiążącej postać Bruce’a Bannera i boga psot. Reżyserzy odpowiedzieli krótko : „Loki nie żyje”
The Russo’s were asked about a fan theory that Bruce Banner is really Loki in disguise. They answered. That “Loki is dead.”
— Peter Sciretta (@slashfilm) November 29, 2018
Jak to ma się do Lokiego, który ma pojawić się w serialu na nowej platformie Disney+ ?
Nie wiadomo…
W oczekiwaniu na nowe rewelacje, możemy się tylko domyślać !