Postać Superman na nowo przeżywa swój renesans. Teraz zarówno Kal-El, jak i jego Syn muszą się zjednoczyć po tym co zaszło ostatnio, zwłaszcza w rewelacyjnej sadze Świat Wojny. Ciekawy przerywnik, w jednym tomie, który zapowie wielką katastrofę w multiwersum pełnym Supermanów. W tej historii Jon z niepokojem odkrywa, że straszliwy moment w dziejach jego ojca dopiero może nadejść.
Zbiór historyjek
Superman. Powrót Kal-Ela to zbiorowisko kilku lekkich, krótkich opowieści o Supermanie i jego relacjach z innymi bohaterami oraz całym uniwersum DC po jego przybyciu na Ziemie. Jednak czytelnicy oczekujący bardziej treściwych historii nie znajdą tego tutaj.
Jedna z historii, która zwróciła moją szczególną uwagę to opowieść autorstwa Marka Waida i Claytona Henry’ego, związana z nadchodzącymi zeszytami Batman/Superman: World’s Finest. Henry skutecznie oddaje przyjaźń i braterstwo między Supermanem a Batmanem, choć fabuła wokół nowego złoczyńcy może nie wzbudzić większego zainteresowania, a ten rzadko pojawia się w komiksach drukowanych w Polsce (co akurat może stanowić atut, by się z nim zabawić) – a chodzi o Mr Nobody, jednego z przeciwników Doom Patrol.
Kolejna opowieść Sina Grace’a i Deana Haspiela, pokazuje przygody Supermana i Jimmy’ego Olsena, a także ich rozmowę o wpływie nieobecności Supermana. Mimo sympatycznego tonu historia raczej deklaruje wartość Jona Kenta, jako nowego Supermana niż ją pokazuje. Z kolei w pierwszej historii w tomie, mamy zapowiedź Flash psa. Mały „easter egg” cieszący oko.
Warto?
Warto zapoznać się z tym tomem, choć jego odbiór może być mieszany. Dla fanów DC i Supermana jest istotny. Dla tych, którzy są niedzielnymi zjadaczami DC – nie. Mamy do czynienia z niewielką antologią. Ostatni jublieuszowy Action Comics #1050 stanowi już przełom, w którym dochodzi do poznania projektu „zamroczenie” po długiej rozmowie Luthora z Clarkiem. Ciekawie zapowiadają się najbliższe czasy, gdy to hybryda człowieka i kryptończyka po raz kolejny stanie do walki o Ziemie i całe multiwersum.
Najnowszy tom to zbiór kilku zeszytów, które tworzą spójną historię i parę dodatkowych grafik. Jest on raczej skierowany do osób, które już znają co najmniej ostatnie wydarzenia. Powrót Kal-Ela przez fakt łączenia dwóch linii fabularnych potrafi być chaotyczny, ale jest ważnym elementem w dziejach tej postaci, zwłaszcza na sam zeszyt #1050. Pod względem wizualnym jest wiele stylów i prawie 11 rysowników, którzy nie wnoszą nic nowego. Dlatego, to może stanowić pewien poważny minus przy planowaniu zakupu tego tomu.