Site icon Ostatnia Tawerna

Od końca do początku – recenzja komiksu „Cicca Dum-Dum”, t. 1

cicca-dum-dum-tom-1 (5)

Uwaga! Tekst przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich! Po czterech latach wracam do przygód Cicci. I robię to w dość nietypowy sposób – zamiast kontynuacji dostaję początek. Po tomach drugim i trzecim, które miałem okazję czytać wcześniej, wreszcie mogę zobaczyć, jak ta historia się zaczęła. Trochę przewrotnie, ale w sumie pasuje to do tego przewrotnego komiksu. Mogę więc chyba powiedzieć, że za Chiccę Dum Dum zabrałem się od tyłu!

Od razu do rzeczy

Jeśli ktoś liczy na spokojne wprowadzenie do świata bohaterki, może się zdziwić. Tu nie ma czasu na budowanie napięcia – komiks od pierwszych stron rzuca czytelnika w sam środek wydarzeń. I to bardzo intensywnych. Poznajemy Ciccę w momencie, który trudno nazwać romantycznym początkiem – zdrada narzeczonego to dla niej dopiero rozgrzewka. Dalej jest już tylko odważniej. Tempo jest błyskawiczne, a sceny, które w innych historiach pojawiłyby się dopiero po kilku rozdziałach, tutaj dostajemy niemal natychmiast. Niby człowiek wiedział, czego się spodziewać, a jednak sposób, w jaki twórcy przechodzą od zera do maksimum, potrafi zaskoczyć.

Fabularnie mamy tu zarys historii – Cicca to początkowo dziewczyna mafioza, później trafia w ręce policji by wreszcie uciec za granicę. To właśnie poza ojczyzną kontynuuje swoje przygody w kolejnym tomie. W ten sposób dostajemy ciąg zdarzeń, choć jednocześnie konstrukcja pozostaje epizodyczna, z wyraźnymi przeskokami między kolejnymi etapami tej historii.

Początek szaleństwa

Jeśli ktoś liczy na rozwój bohaterki – nie tędy droga. Cicca od pierwszych stron jest dokładnie taka, jaką znamy z dalszych części. Nie przechodzi przemiany, nie odkrywa siebie – od początku wie, czego chce i konsekwentnie do tego dąży. Można natomiast zauważyć pewną różnicę w skali szaleństwa. Pierwszy tom jest „grzeczniejszy” – oczywiście w bardzo umownym sensie. Granice są tu już mocno przesunięte, ale jeszcze gdzieś istnieją. W kolejnych częściach zostają całkowicie zatarte, a komiks idzie o kilka kroków dalej, wchodząc na poziom absurdu, który trudno przebić. Na wstępie mamy jednak jeszcze bardziej przyziemne realia – gangsterów, policję, ucieczki i sensacyjną otoczkę. To sprawia, że pierwszy tom wydaje się momentami bardziej „fabularny”, zanim całość skręci w stronę totalnej, niekontrolowanej jazdy bez trzymanki.

Humor, konwencja i kreska

To, co pozostaje niezmienne, to humor i podejście do całej konwencji. Carlos Trillo od początku bawi się formą i nie traktuje tej historii śmiertelnie poważnie. Tak jak w kolejnych tomach, także i tu nie brakuje odniesień do świata popkultury czy rzeczywistości. Zaczynamy przecież od tego, że nasza urocza bohaterka jest dziewczyną samego Ala Capone.  Przez cały czas czuć też lekkość i dystans, które sprawiają, że całość nie zamienia się w czystą prowokację.

Ogromną rolę odgrywa tu także warstwa wizualna autorstwa Jordiego Berneta. Styl artysty pozostaje spójny z późniejszymi tomami – wyrazisty, dynamiczny i skupiony na tym, co w tym komiksie najważniejsze. Postaci są przerysowane, ekspresyjne, a kadry pełne energii. Jednocześnie nie brakuje dbałości o tło i detale, które pomagają osadzić akcję w konkretnym miejscu i czasie. I nadal jest tu też ta zmysłowość, która może czytelnika pobudzić. Ale jednak to właśnie połączenie kreski i scenariusza sprawia, że nawet najbardziej przesadzone momenty zachowują swój specyficzny urok.

Dla kogo jest Cicca?

Nie ma sensu owijać w bawełnę – to komiks bardzo ostry i zdecydowanie nie dla każdego. Wymaga dystansu, poczucia humoru i gotowości na przekraczanie granic dobrego smaku. Nie trzeba chyba dodatkowo zaznaczać, że jest skierowany wyłącznie do osób pełnoletnich. Jednocześnie to właśnie ten brak zahamowań stanowi o jego sile. Cicca Dum-Dum nie udaje niczego więcej niż jest – świadomą, przerysowaną i momentami absurdalną zabawą konwencją. Jeśli podejdzie się do niej z odpowiednim nastawieniem, można się przy niej naprawdę dobrze bawić.

Pierwszy tom pokazuje, skąd to wszystko się zaczęło, a przy okazji udowadnia, że nawet tak zwariowaną historię można poznawać w dowolnej kolejności. Choć trzeba przyznać, że zaczynając od początku, łatwiej docenić, jak daleko twórcy posunęli się w kolejnych częściach.

Nasza ocena: 7,5/10

Ostro, pikantnie, zabawnie. Granice dobrego smaku zostają przekroczone, ale z odpowiednim podejściem dobra zabawa gwarantowana!

Fabuła: 6,5/10
Bohaterowie: 8,5/10
Oprawa graficzna: 7/10
Wydanie: 8/10
Exit mobile version