A dlaczego o tym piszemy? Bo wszystko przez Ricka Sancheza i jego desperacką próbę zdobycia fastfoodowego dodatku sprzed prawie dwudziestu lat.
Pierwotnie sos o tym smaku został wprowadzony z okazji kinowej premiery animacji Disney’a Mulan, ale był obecny w ofercie przez krótki okres. Niedawno okazało się, że wśród osób, które tęsknią za jego smakiem, znajduje się współtwórca Ricka i Morty’ego Justin Roiland. Sos pojawił się w serialu w odcinku prima-aprilisowym, gdzie Rick wyznał, że ponowne spróbowanie tego sosu było od dawna jego największą motywacją.
McDonald’s zdecydował się pójść za ciosem, biorąc pod uwagę ogromną popularność serialu o starym niewychowanym naukowcu. Najpierw przesłali Roilandowi zapas sosu, czym ten nie omieszkał pochwalić się podczas ostatniego Comc Conu, a teraz wprowadzają go do oferty… na jeden dzień.
Specjalny event, podczas którego będzie można kupić porcję sosu seczuańskiego wśród dziesięciu limitownaych smaków, odbędzie się 7 października w Stanach Zjednoczonych (czasami takie oryginalne imprezy omijają nie tylko nasz kraj, ale i cały kontynent). Można będzie również kupić plakat z limitowanej edycji – jest ich tylko 1000 sztuk, więc szykuje się bardzo duża konkurencja.
Cóż, nie wszyscy muszą lubić ten serial, ale wpływu na popkulturę (i gastronomię) odmówić mu nie można.
Zapisz
Zapisz
Zapisz
Zapisz
Zapisz
