Site icon Ostatnia Tawerna

„Zawsze, gdy czuję, że moja wola przetrwania za bardzo przybiera na sile, czytam Petera Wattsa” – „Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne”

Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne to zbiór piętnastu opowiadań i siedmiu esejów autorstwa Petera Wattsa. Mimo bardzo różnorodnej tematyki każdą z przedstawionych historii możemy odnieść do problemów, z którymi zmaga się współczesny świat.

Jednym z najciekawszych tytułów był dla mnie Wybór Teresy. To historia o kobiecie, która dowiaduje się, że jej lot samolotem trwał dwadzieścia lat. I to właśnie ona ma zdecydować, jak rozwiązać problem przeludnienia, oraz za wszelką cenę doprowadzić do zrównoważonego rozwoju na Ziemi.

W innym opowiadaniu milion osób z całego świata dostaje możliwość wybrania dowolnego celu, który zostanie zniszczony. Konkretna lokalizacja zostanie ustalona na podstawie wszystkich udzielonych odpowiedzi. Niektórzy myślą, że to żart, lub ignorują tę wiadomość.

Inni starannie wybierają cel. Zaczyna się odliczanie… Obie historie dają nam do myślenia – co byśmy zrobili, gdybyśmy mieli władzę nad ludzkim życiem?

W Masie krytycznej… znajdziemy również opowiadanie, w którym Ghazali rzuca się na nadchodzącego z naprzeciwka Travisa, pracownika firmy Google. Okazuje się, że nie jest to pierwszy przypadek ataku związanego z gigantem technologicznym. Ktoś ma już dosyć wszechobecnego śledzenia, wykradania danych i sprzedawania ich temu, kto da więcej.

Innym tytułem, w którym poruszony jest temat sterowania człowiekiem, są Straty uboczne. Główna bohaterka, kapral Becker, jest maszyną do zabijania. Cyborgiem. Wszystkie ulepszenia, którym została poddana, mają na celu zlikwidowanie zagrożenia, zanim ona sama o tym pomyśli. Wkrótce jednak zaczyna zabijać niewinnych ludzi. Błąd systemu czy celowe działanie?

Miłą niespodzianką było opowiadanie powiązane z inną książką Petera Wattsa. W Pułkowniku występuje Jim Moore, który jest ojcem głównego bohatera w Ślepowidzeniu. Niestety negatywnym zaskoczeniem była Masa krytyczna jako pozycja tytułowa, powinna być czymś szczególnym, a zaciekawiła mnie najmniej.

W drugiej części książki znajdziemy eseje. Pierwszy z nich jest dosyć gorzkim obrazem systemów i ludzi poprzez przytoczone tam prawdziwe przeżycia autora. Watts analizuje również swoją twórczość i opinie, które o niej słyszał.

W kolejnych rozważaniach poświęca dużo czasu sztucznej inteligencji, ignorancji ludzi wobec niej i zagrożeniach, które ze sobą niesie. Wszystkie eseje, mimo poważnych tematów dotyczących przyszłości ludzkości, mają czasem sarkastyczne i zabawne wstawki, a pesymistyczne wizje napisane są w lekkim i przyswajalnym stylu.

Tytuł niniejszej recenzji to ulubione podsumowanie Petera Wattsa na temat jego twórczości, które napisał James Nicoll. Jest przezabawne i zdecydowanie trafne. Każde opowiadanie w Masie krytycznej… daje nam lekcję o ludziach.

Jednak wnioski, jakie możemy wyciągnąć, często nie są dla nich pochlebstwem. Nawet jeśli mieliśmy gdzieś elementy humorystyczne lub nikłą nadzieję na dobre zakończenie, finał prowadził do smutnej refleksji.

Większość wizji przedstawionych w książce jest bardzo prawdopodobna lub w jakiejś części funkcjonuje już w naszym świecie. Nie wróżą one ludzkości pięknej i spokojnej przyszłości. Jednak mimo pesymistycznego charakteru opowiadań w Masie krytycznej… zaciekawiona byłam wszystkimi historiami, ponieważ każda z nich zostawiała mnie z górą przemyśleń.

Nasza ocena: 8,5/10

Pesymistyczne i niepokojąco prawdopodobne wizje świata

Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 8/10
Styl: 8/10
Wydanie: 10/10
Exit mobile version