Site icon Ostatnia Tawerna

Wizje przyszłości – recenzja piątego numeru magazynu „LandsbergON”

Pora na kolejne odwiedziny w Gorzowie Wielkopolskim. Tym razem czekają na nas fantastyczne opowiadania związane z przyszłością, trochę rozważań na temat polityki oraz porcja niezwykłych obrazów. Panie i panowie, oto Landsberg numer 5!

Przyszłość Landsberga

W moje ręce trafił właśnie piąty numer Gorzowskiego Magazynu Fantastycznego LandsbergON. Mogę się więc pochwalić, że posiadam wszystkie wydane do tej pory zeszyty. Ten jednak rózni się od swoich poprzedników. Choć format pozostaje ten sam, to tym razem został on wydany na kredowym, a nie zwykłym papierze. Ponadto dodano do niego więcej niż zwykle obrazów, które nie znajdują się jedynie na środkowych stronach, ale przeplatają się z opowiadaniami. Jak dla mnie obie zmiany są na plus. Zdecydowanie zwiększyły one atrakcyjność wizualną półrocznika. Mam nadzieję, że taki format utrzyma się na stałe.

Polityczny wstęp

Niezmienny w Landsbergu jest wstęp pisany przez naczelnego, czyli Mariusza Sobkowiaka. Tym razem rozprawia on na temat tego, jak fantastyka miesza się z polityką. Jako przykład podaje jedno z wcześniejszych opowiadań, gdzie wykorzystano nazwiska prawdziwych działaczy. Tłumaczy, że takie rozwiązania są konieczne, aby nadać historiom nieco więcej autentyczności. Dalej opowiada też o wizjach rozwoju cywilizacji, gdzie również istnieć będą osoby rządzące krajami. Podkreśla, że bardzo trudno jest napisać coś, gdzie nie byłoby żadnych odniesień do świata polityki. Choć od lat interesuję się fantastyką, to nigdy nie myślałem o niej pod tym kątem. Po głębszym zastanowieniu zdecydowanie przyznaję rację redaktorowi.

Co z nami będzie?

Piąty numer LandsbergON zawiera opowiadania o tematyce przyszłości ludzkości. Pierwsza historia osadzona została w 2120 roku, a jej autorem jest Marta Kalisiak. Jej główny bohater, Artur, wspomagany i kontrolowany na każdym kroku przez sztuczna inteligencję, stara się zdążyć do pracy na czas. Następnie przeczytać możemy Main User autorstwa wspomnianego już Mariusza Sobkowiaka oraz Kamila Kwiatkowskiego. Poznajemy w nim programistę tworzącego grę komputerową z sobą w roli głównej. Co się jednak stanie, gdy te dwa światy wymieszają się ze sobą? Następnie, dzięki Karolowi Wojdyło, przenosimy się do Gorzowa w roku 2063. W świecie, gdzie smog zakrywa świat tak bardzo, że dzień miesza się z nocą, dwóch członków ruchu oporu skierowanego przeciw korporacji, stara się o lepsze życie dla ludzi. Co jednak jest tu prawdą, a co jedynie halucynacją? Na koniec przeczytać możemy Boską usterkę. Paweł Karolczuk przedstawia nam ciekawą relację pomiędzy niejakimi Adamem i Ewą.

Cztery opowiadania, każde z nich niezwykle mroczne i niezbyt optymistyczne dla naszej planety, a przede wszystkim dla nas samych. Wszystkie niezwykle intrygujące i zmuszające do przemyśleń. Każdemu z autorów należą się więc ogromne brawa.

Słowa to nie wszystko

Tak jak w poprzednich numerach, tak i tym razem w LandsbergON zamieszczono rysunki i obrazy artystów związanych z Gorzowem. Są nimi Leon Baklarz, Piotr Rossa oraz autor opowiadania Kontrmachina, czyli Karol Wojdyło. Wszystkie obrazy łączą się z tematyką wydania. Zobaczyć możemy na nich mroczny, post-apokaliptyczny świat, dziwne i zmutowane stworzenia, czy też latający spodek nad miastem. Do tego dochodzi jeszcze okładka przedstawiająca kosmonautę na Księżycu. Wszystko robi niesamowite wrażenie. Ale najlepiej zobaczyć to samemu.

Do następnego numeru!

Po raz kolejny gorzowianie pokazali swoją pasję, jaką jest fantastyka. Ciekawe opowiadania i piękne ilustracje sprawiły, że piąty numer skończył się zbyt szybko. Po raz kolejny pozostaje niedosyt i oczekiwanie na kolejny numer. Ja już doczekać się nie mogę, zwłaszcza, że naczelny obiecuje następną część historii o Wandzie. Oby tylko kłopoty finansowe nie sprawiły, że coś pójdzie nie tak. Ale widząc zaradność wydawców jestem dobrej myśli i życzę kolejnej udanej odsłony czasopisma.

Exit mobile version