Site icon Ostatnia Tawerna

Teatr cieni, dramat krwi – recenzja komiksu „Batman Detective Comics. Gothamski Nokturn: Akt II”, t. 3

Historie z Batmanem potrafią mieć wymiar dobrego kryminału, historii pełnej akcji, ale też i tajemnicy, miejscami bardzo mrocznej. Ta seria, Ram V, z pewnością należy do tych ostatnich.

Makabryczny Szekspir dla Gotham

Kolejny tom Detective Comics, będący kontynuacją wizji Rama V, przynosi kolejne mroczne akty gothamskiej tragedii. Tom trzeci tej opowieści – intensywny, gęsty od symboliki, brutalności i psychologicznego ciężaru. Wraz z historią główną dostajemy też intrygujące krótkie opowiadania od Dana Wattersa i Simona Spurriera, które nie są jedynie dodatkiem, ale rozszerzają tematykę traumy, przemocy i wpływu zła na jednostkę.

Album nie unika ciężkich tematów – wojna, makabra, ekspozycja na terror i zbrodnię w najbardziej destrukcyjnych formach – to nie jest materiał dla młodszych odbiorców – o czym brakuje informacji na okładce komiksu. W Gotham wszystko się rozpada – na poziomie miasta, rodziny i psychiki samego Batmana. Orghamowie osiągnęli swój cel: zdobyli kontrolę nad Gotham, przekształcając je w miejsce ceremonialnej przemocy, skrytej za eleganckimi maskami. Bat-rodzina próbuje zinfiltrować uroczystość, lecz nic nie jest oczywiste – mrok wylewa się z każdego kadru, a my coraz głębiej wchodzimy w genezy niektórych z największych przeciwników Mrocznego Rycerza. Batman, wspierany przez Nightwinga i Batgirl, walczy na dwóch frontach – fizycznym i psychicznym, z demonem Azmerem oraz własnymi wspomnieniami.

Co ukrywa miasto nietoperza?

Drugi akt opowieści jeszcze mocniej osadza Gothamski Nokturn w konwencji teatralnego horroru. Widzimy kulminację przejęcia władzy, ale to dopiero połowa historii – wiele kart pozostaje zakrytych. Okazuje się, że Orghamowie mają związki z nieśmiertelnym Vandalem Savagem, co zapowiada rozległą, długą i epicką narrację w świecie DC. Graficznie tom wypada znakomicie – Iwan Reis serwuje klasyczny styl superbohaterski, który kontrastuje z brutalnością wydarzeń. Światłocień i wariacja kreski budują narastające poczucie zagrożenia, a makabra jest tu nie tylko elementem wizualnym, lecz nośnikiem atmosfery.

Zarówno główna historia, jak i opowieści poboczne, są dobrze napisane, pełne symboliki i dramatyzmu. To Batman w wersji psychologicznej, pełnej niedopowiedzeń, mroku i duchowego bólu. Komiks dla tych, którzy cenią Batmana nie tylko jako bohatera akcji, ale jako postać tragiczną, funkcjonującą na pograniczu traumy i odpowiedzialności.

Nasza ocena: 8,6/10

Piękna historia w stylu prawdziwych teatralnych, mocnych sztuk z końca XIX i początku XX wieku.

Fabuła: 9/10
Bohaterowie: 8,5/10
Oprawa graficzna: 9,5/10
Wydanie: 7,5/10
Exit mobile version