Site icon Ostatnia Tawerna

Tańcz, młoda, tańcz – recenzja powieści „Dom soli i łez”

Literatura fantastyczna dla młodzieży to już od dłuższego czasu dział żyjący własnym, kwitnącym życiem. Chociaż nie obfituje w ambitne i głębokie historie, na tapet brane są coraz ciekawsze i wydumane motywy. Dom soli i łez swoją inspirację bierze z jednej z baśni braci Grimm…

Król nadmorskiego królestwa Highmoor wiódł dostane życie jako mąż i ojciec dwunastu pięknych córek. Wszystko to zostaje jednak gwałtownie przerwane, gdy jego żona umiera podczas porodu najmłodszej, a wszystkie potomkinie wkrótce okazują się przeklęte.

Piętno klątwy okazuje się cięższe dla dorastających dziewcząt niż pogrążonego w strachu i żałobie króla. Chociaż spragnione są książęcych zalotów, muszą znosić izolację oraz strach ze strony innych. Dlatego niczym w Stańcowanych pantofelkach braci Grimm, wymykają się w nocy na tajemnicze bale, gdzie spędzają czas na pląsach i zalotach. Na to wszystko nie godzi się Annaleigh, główna bohaterka. Jednocześnie jednak jest zmęczona życiem w ciągłej żałobie – najpierw za matką, a później za swoimi trzema siostrami, i także chciałaby się dać ponieść tańcom. Postanawia zatem złamać ciążącą na jej rodzie klątwę.

Pląsy i dąsy

Craig bardzo zmyślnie prowadzi swoją historię – Annaleigh na początku sama nie wierzy w klątwę, z czasem jednak nie tylko uświadamia sobie jej brzemię, ale także pragnie jej końca. W tej podróży towarzyszy jej czytelnik, poznając przy tym całkiem ciekawych bohaterów.

Dom soli i łez łączy w sobie kilka ciekawych motywów, jednak na pierwszy plan zdecydowani wybija się taniec oraz taneczne pochody. Pisarka czerpie tu całymi garściami z baśni oraz podań ludowych. To nadaje historii pewnej autentyczności oraz rumieńców.

Chociaż powieść z początku wydaje się sielankowa, tak jak opisane na początku życie króla Highmoor, z czasem jednak staje się coraz bardziej niepokojąca i mroczna. Tym bardziej bolesne i niewygodne stają się tłumaczeniowe potworki i niezgrabny język. Chociaż całość jest zadziwiająco wciągająca, niektóre sformułowania całkowicie wybijają z nastroju, niczym nieprzyjemny wybój na drodze. Psuje to odbiór książki nawet bardziej niż to, że jest ona kierowana do młodszych czytelników, więc momentami może wydawać nieco zbyt naiwna.

Jeżeli jednak jesteście w stanie przymknąć oko na te niedogodności, czeka was naprawdę ciekawa i niepokojąca przygoda, pełna romansów, mrocznych tajemnic i baśniowości. A przez wszystko autorka poprowadzi was iście tanecznym krokiem…

Nasza ocena: 6,2/10

Fikołki językowe to największa wada, poza tym powieść zadziwiająca wciąga i intryguje.

Fabuła: 7/10
Bohaterowie: 6/10
Styl: 7/10
Wydanie i korekta: 5/10
Exit mobile version