Site icon Ostatnia Tawerna

Świat, który na szczęście nie istnieje – recenzja komiksu „Podziemne Tokio”, t. 1-3

Zbrodnia i kara to temat, który niejednokrotnie pojawia się w tekstach kultury. Jako pierwsza przychodzi do głowy powieść Fiodora Dostojewskiego o takim tytule, ale nie był on ani pierwszą, ani ostatnią osobą, która postanowiła poruszyć tę problematykę. W Podziemnym Tokio Kenji Sasaki przedstawia kolejną wizję kary za przewinienia. Jednak czy zawsze jest ona sprawiedliwa?

Dramatis personae

W mandze przewija się wiele postaci, jednak niewątpliwie najważniejsze z nich to para bliźniaków – Yomi oraz Yami Kanda. Pomimo bardzo bliskiego pokrewieństwa, bardzo wiele ich różni. Parafrazując słowa Aleksandra Fredry „Yomi, spokojny nie wadził nikomu, Yami najdziksze wyprawiał swawole”. Starszy z braci to grzeczny chłopak, członek samorządu w Liceum Daiba. W szkole wstawia się za nauczycielem, nad którym znęca się klasowy rozrabiaka – Masaki Kashiwagi.

Młodszy bliźniak – Yami prowadzi zupełnie inne życie. Autorka przedstawia go jako stereotypowe zaprzeczenie grzeczności. Kenji Sakaki posługuje się tu wyobrażeniem, które w wielu miejscach bardziej przystaje do myślenia o nieposłuszeństwie w Polsce lat 90-tych. Część z cech wyglądu Yamiego obecnie w naszym kraju odczytuje się neutralnie – kolczyk w uchu czy pofarbowane włosy z nieco fantazyjną fryzurą trudno uznać za przejaw silnego buntu. Jednak poza wyglądem, młodszy Kanda wykazuje też zachowania, które zdecydowanie silniej osadzają go w roli tego „niegrzecznego bliźniaka”.

Poza tą dwójką protagonistów już na początku spotykamy liczne osoby z ich klasy oraz wychowawcę całej grupy – Pana Yabuchiego. W toku opowieści na scenie pojawiają się jednak także inne postaci. Autorka nie zaprząta sobie głowy pogłębianiem portretów psychologicznych każdej z osób. Część z nich to jedynie statyści, inni (przynajmniej w trzech początkowych tomach) zarysowano jedynie kilkoma cechami charakteru, a o niektórych dowiadujemy się sporo więcej.

Światotworzenie z nieważnymi dziurami

Manga tytuł wzięła od miejskiej legendy istniejącej w świecie przedstawionym. Otóż osoby, które przyczyniły się do czyjejś śmierci są zsyłane właśnie do Podziemnego Tokio. Jest to alternatywna wersja stolicy Japonii, w której grzesznikom wymierzana jest zasłużona kara. Dość szybko podczas lektury zaczynamy sobie jednak zadawać pytanie, na ile można tu mówić o sprawiedliwości. Pojęcie „przyczynienia się do śmierci” zostało moim zdaniem trochę nadużyte ma potrzeby fabuły.

Samo Podziemne Tokio nie jest w pełni przekonujące. I nie mam tu na myśli pomysłu, który rzecz jasna jest czystą fantastyką. Bardziej chodzi o to, że wraz z posuwaniem się opowieści do przodu, pojawiają się drobne nieścisłości czy też nielogiczności.

Jednak tym, co liczy się najbardziej, jest, jak to określił Tolkien, „zawieszenie niewiary”. Kenji Sakaki zdecydowanie nam to ułatwia. Zarówno lekko naciągana wina części z postaci, jak i dziury w konstrukcji świata przedstawionego są całkowicie nieznaczące podczas lektury. Oczywiście – możemy je zauważyć, ale w żaden sposób nie przeszkadzają w odbiorze tej pozycji. Świat, chociaż nierealny, jest wystarczająco przekonujący.

Manga 16+

Wydawca oznaczył Podziemne Tokio jako pozycję skierowaną dla nieco starszego odbiorcy. Komiks przeznaczony jest dla osób mających co najmniej szesnaście lat. Decyzję tę łatwo zrozumieć. Manga, chociaż bardzo wciągająca, pełna jest przemocy i makabry. W pierwszych trzech tomach przedstawiono brutalną śmierć całkiem sporej grupy osób. Trzeba tu jednak podkreślić, że Kenji Sakaki nie epatuje agresją tak silnie jak Kentaro Miura w Berserku.

Natura opowieści jest mroczna, a towarzyszące jej ilustracje dobrze oddają ten klimat. Na pochwałę zasługuje fakt, że widoczna jest wyraźna różnica nastroju historii oraz rysunków pomiędzy scenami rozgrywającymi się „na górze” oraz „na dole” (choć nic nie wskazuje na to, by miejsce kary grzeszników rzeczywiście znajdowało się pod ziemią).

Trzy początkowe tomy Podziemnego Tokio prezentują się naprawdę dobrze. Warstwa wizualna jest przyjemna dla oka, a jednocześnie doskonale oddaje charakter opowieści. Fabuła trzyma czytelnika w ciągłym napięciu i wraz z zakończeniem każdego rozdziału chce się przewrócić stronę oraz kontynuować lekturę. Pojawiające się drobne niedociągnięcia zdecydowanie nie przeszkadzają w odbiorze tej mangi.

Nasza ocena: 7,7/10

Podziemne Tokio to dość mroczna i wciągająca manga skierowana do starszej młodzieży, a także młodych dorosłych. Rozpoczęcie cyklu jest udane więc z niecierpliwością czekamy na kolejne tomy.



Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 7/10
Oprawa graficzna: 8/10
Wydanie: 8/10
Exit mobile version