Site icon Ostatnia Tawerna

Przyszłości szukają w gwiazdach – recenzja komiksu „Cywilizacje. Egipt”

Lost in Time weszło na rynek z trylogią Cywilizacje. Najpierw pojawiła się historia poświęcona Krecie, zapowiedziany jest Rzym, a teraz przyszła pora na Egipt. Czy warto poznać, jaką wizję na starożytny Egipt mieli France Richemond i Giulia Pellegrini?

Opowieść o przewrotach, faraonach, bogach i… gwiazdach

Odkąd pamiętam, interesowałem się starożytnością, a przede wszystkim grecką mitologią. Z tego powodu bardzo chętnie sięgnąłem po Cywilizacje. Egipt. Aby trochę lepiej poznać bogów egipskich, a także historię Egiptu. Od razu dodam, że nie czytałem pierwszego komiksu z cyklu Cywilizacje i nie będę ukrywał, że po zapoznaniu się z recenzowaną pozycją, nie zamierzam tego stanu rzeczy zmieniać. France Richemond opowiada o czasach wielkiego Egiptu przełomu panowania II i III dynastii. Główny bohater, Imhotep, umiejący czytać przyszłość z gwiazd, wyrusza do Kemet, aby zaprowadzić równowagę w kraju. Bogowie, a także ich kapłani są gotowi na wszystko byle przejąć władzę. Zatem powinniśmy się spodziewać ciekawych intryg i nagłych zwrotów akcji? I niby faktycznie mamy te elementy, ale fabułę poprowadzono strasznie niemrawo. Mam wrażenie, że więcej dzieje się w dymkach niż kadrach. A najgorsze jest, że gdy dochodzi do rozmów kapłanów na temat gwiazd, to przypomina to słuchanie filozofów. Miałem momentami problem, aby zrozumieć, o czym oni mówią. Dla mnie to często był po prostu nudny bełkot. Na zwroty akcji reagowałem mocno obojętnie. Niektóre sceny nie miały większego fabularnego sensu, jak gdy Imhotep wraz z kapłanem przeszli przez świętą ziemię i zostali uwięzieni. Wpakowano ich do klatek, zrobili sobie podkop i… był nawet pościg, ale wszystko to jakieś takie nudne, niepotrzebne. Zawiodłem się na tym komiksie i to bardzo. Ani fabuła, ani bohaterowie mnie nie zaintrygowali. Najlepiej wypadł według mnie klimat, atmosfera starożytnego Egiptu. Ciekawy też jest motyw z bogami i ich oddziaływaniem na ludzi. A także pomysł z czytaniem gwiazd, choć ten aspekt jest jednocześnie dla mnie zbyt przegadany.

Uroki starożytnego Egiptu

Ilustracje nie powalają na kolana. Najpiękniej wypadają sceny z gwiazdami. Tych kilka kadrów, na których obserwujemy interpretacje bogów, w formie konstelacji są niesamowite. Jednak cała reszta wypada średnio. Po prostu nie do końca przemawia do mnie styl Giulii Pellegrini, choć jednocześnie mocno mnie nie razi. Najgorzej wypadają według mnie walki. Niektóre kadry podczas starć wyglądają sztucznie i brakuje im dynamizmu. Scena, w której jedna postać ścina głowę drugiej prezentuje się wręcz komicznie. Tak czy siak, twórczość Pellegrini i tak wypada lepiej od pisarstwa Richemonda. Do wydania w tym wypadku też się przyczepię. Na końcu tomu zamieszczono przypisy (osobiście wolę przypisy dolne), odnoszące się do terminów/nazw bogów. Jeden odnośnik nie został ujęty w rozpisce (albo niepotrzebnie postawiono przy tym słowie gwiazdkę), a ponadto opis „wylewów” jest niekompletny (czwarte zdanie opisujące ten termin brzmi „początki”). Poza tym doceniam pięciostronicowy dodatek, opisując bogów i władców, którzy pojawiają się w tym komiksie.

Czy warto, jak Egipcjanie, słuchać się gwiazd?

Zawiodłem się na tej pozycji, a liczyłem na wciągającą historię ze starożytnego Egiptu, a tymczasem przez połowę komiksu nudziłem się i męczyłem. Czytałem już gorsze powieści graficzne z irytującym bohaterami czy bezsensowną fabułą. W przypadku Cywilizacji. Egipt raczej uderza miałkość i nijakość, a także nadmiar zbędnych dialogów. Podsumowując, mogło być gorzej, ale także o wiele, wiele lepiej. Nie widzę w tym komiksie niczego, co mogłoby mnie zachęcić do powrotu do niego. Mało tego, ciężko mi cokolwiek o nim napisać. Te trzy akapity powstały w bólach, bo i ciężko mi było opowiedzieć o nijakości i nudzie, jakiej doświadczyłem w czasie czytania.

Komiks do recenzji dostarczyło wydawnictwo Lost in Time, za co bardzo dziękujemy, ale nie wpływa to na ocenę końcową produktu.

Nasza ocena: 5,7/10

Cywilizacje. Egipt okazały się chaotycznym, przegadanym i nudnym komiksem. Bywało gorzej, ale nie zmienia fakty, że lektura była męcząca.

Fabuła: 4/10
Bohaterowie: 5/10
Oprawa graficzna: 6,5/10
Wydanie: 7,5/10
Exit mobile version