Site icon Ostatnia Tawerna

Polsko, co żeś uczyniła z tą krainą… Ooo?!

Jeszcze w 2013 roku śmialiśmy się z australijskiej cenzury Adventure Time. Dziś nie powinno nam być do śmiechu.

Cartoon Network w Polsce prawie od początku miało trudności z adaptacją. W społeczeństwie przyzwyczajonym do bezpiecznych bajek dla dzieci w stylu Reksia czy Bolka i Lolka, szok w społeczeństwie wywołały animacje mające do zaoferowania coś innego niż tylko morały i przesłania.

Cartoon Network zadebiutowało u nas 1 czerwca 1998 roku. Wcześniej od 1993 r. dostępna była wersja anglojęzyczna przeznaczona dla tak zwanego EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka). Widzowie w pierwszych miesiącach już mieli okazję poznać produkcje własnej marki. Laboratorium Dextera, Johnny Bravo czy Krowa i Kurczak zadebiutowały u nas w roku premiery stacji i od razu pojawiły się kontrowersje.

A to, że Krowa i Kurczak jest obrzydliwe, a to, że w Johnnym Bravo pełno jest podtekstów erotycznych i w ogóle jak można takie rzeczy puszczać dzieciom – skarżyli się rodzice. Trzeba tu wspomnieć, że dla Stanów Zjednoczonych, skąd stacja pochodzi, takie seriale nie były czymś nowym czy zaskakującym. Krowa i Kurczak było niczym innym jak odpowiedzią na Rena i  Stimpy’ego Nickelodeonu. Disney spróbuje też tego typu kreskówki, ale szybko się na niej sparzy, mimo że kreskówka ta wyjdzie późno w porównaniu do wyżej wspomnianej konkurencji. Animacja The Shnookums & Meat Funny Cartoon Show niespecjalnie bawiła odbiorców Disney Afternoon w USA i doczekała się jedynie 13 odcinków, nie ujrzawszy nigdy Polski. Swoją drogą sami Ren i Stimpy nigdy nie wyszli w Polsce z dubbingiem. Zapewne nauczony doświadczeniem CN, Nickelodeon, kiedy już wszedł do Polski spóźniony (dopiero w 2008 roku), nigdy nie odważył się na tak „złą” kreskówkę. Zwłaszcza że kampania marketingowa przy starcie była skierowana radykalnie do dzieci. Dlatego też zredubbingowano z Minimaxa takie seriale jak Hej, Arnold!, Pełzaki czy Dzika rodzinka, ale Rena i Stimpy’ego sobie odpuszczono.

Kolejne lata upłynęły dla Cartoon Network dosyć spokojnie. Co zaskakujące z dzisiejszej perspektywy, Chojrak – tchórzliwy pies nie tylko trafił do Polski (dziś nawet CN USA nigdy by go nie wyprodukowało, nie mówiąc o emisji czy eksporcie), ale i trafił bez cenzury. Bez jakiejkolwiek cenzury. Włącznie z maratonami czy własną „sześćdziesiątką” (podwójną emisją). Chojrak miał surrealistyczną animację, nie raz flaki na wierzchu, nie mówiąc już o regularnych wyzwiskach czy przemocy. Na Chojraka rodzice też sobie ponarzekali, ale to zdarzało się również przy emisji Atomówek, więc nie powinno być zaskoczeniem.

Pewien przełom nastąpił w roku 2002. Cartoon Network w Stanach Zjednoczonych zaproponowało serial Mroczni i źli. Po pewnym czasie „wyrosły” z niego dwa tytuły: Zło w Potrawce oraz Mroczne przygody Billy’ego i Mandy. O ile ten pierwszy szybko spadł z taśmy produkcyjnej, Billy&Mandy okazało się hitem. Częsta emisja, własne przerywniki, mnóstwo bumperów w trakcie ery CN City. To wszystko jednak tylko w USA.

W Polsce CN dosyć niekomfortowo czuł się z tym serialem. Widok kostuchy bawiącej się z dziećmi mógł dawać (i zapewne dawał), kolejne powody do krytyki ze strony rodziców. Od 2005 roku mimo ciągłej wielkiej popularności kreskówki, polska stacja rzadko ją emitowała. Mroczne przygody Billy’ego i Mandy były przekładane na późne lub bardzo wczesne godziny emisji, a nie tak zwany „prime time”. Już trzeci i czwarty sezony serialu wyemitowano „na odczepnego” podczas „Halloweenowego maratonu strachu” 29 października 2005 roku. Kolejne serie również trafiały do Polski tylko w ramach specjalnych maratonów i szybko znikały, po jednej emisji.
Wydawałoby się, że kreskówka mająca w sumie siedem sezonów nie będzie schodziła z anteny co najmniej przez kilka następnych lat. Tymczasem już od 2007 roku emitowana była tylko po godzinie 21:00, w rezultacie widzami mogli być tylko ci, którzy mieli dostęp do pełnej 24-godzinnej wersji stacji. Reszta o 21:00 witała TCM, a Billy’ego i Mandy co najwyżej o 3-4 nad ranem. Równie szybko kreskówka zniknęła z emisji. Stało się to przy zmianie programu nocnego, w sposób niemal niezauważalny. Do dziś nie wyemitowano w Polsce czterech odcinków serialu. I prawdopodobnie nigdy to nie nastąpi.
Drugim przełomem w historii polskiego Cartoon Network był rok 2008. Wtedy to na antenie pojawił się serial o sympatycznym fioletowym…  czymś – Chowder. Nazywam to przełomem, ponieważ wyjątkowo często sięgano po nożyczki przy jego polskiej wersji. Kilka odcinków pozbawiono co najmniej jednej sceny. Tu jednak cenzura była dosyć niezauważalna i dopiero w porównaniu z oryginalną wersją widać, że np. brakuje sceny w odcinku Zielody, w której pokazano, że omyłkowo włożono Truflę (postać) do pieca. Później cenzura polegała też na późnych emisjach jak w przypadku Tytana Symbionika.
Największy jednak przełom nastąpił w 2014 roku i dotyczył – tak, ukochanej przez miliony na całym świecie – Pory na przygodę! (ang. Adventure Time). Kreskówka od początku miała w Polsce pewną dawkę cenzury. Wystarczy przypomnieć wycięcie z odcinka The Lich sceny, w której Królewna Balonowa obcina nożyczkami nogi jednemu ze swoich poddanych, a następnie przyczepia innemu. Było to jednak tylko przedsmak. Na początku 2014 roku miało miejsce mocne przetasowanie ramówki. Zarówno Finn i Jake, jak i Mordechaj i Rigby ze Zwyczajnego serialu (ang. Regular Show) musieli pożegnać się z normalnymi porami emisji. Oba seriale wyrzucono na podwójne emisje po 21:00. Z racji, że od jakiegoś czasu nie było już TCM, początkowo nie wzbudzało to żadnych podejrzeń.
Nadeszło jednak lato 2014 roku. Cartoon Network nagle postanowiło przypomnieć sobie o wyrzuconej na nocki kreskówce i zaproponować wakacyjny maraton właśnie z Porą na przygodę!. No i, wydawało się, fajnie. Wreszcie oddadzą należną jej „cześć” w postaci emisji. Oj, jak bardzo się myliliśmy.
Owszem, kreskówka wróciła do żywych, ale potwornie ocenzurowana. Wycinano wszystkie poważniejsze sceny, wykluczono mnóstwo odcinków z emisji (nie ma ich do dziś na HBO Max), oberwał każdy poważniejszy wątek. Nie tylko to, wycinano bowiem również to, co „dzieci mogą naśladować”, choćby układanie butelek ze szkła, nie wspominając o tekstach związanych ze śmiercią, umieraniem, zabijaniem i wszystkich zabarwionych erotycznie.
Rok 2014 rozpoczął serię cenzury w polskim Cartoon Network. Również popularny Steven Universe porządnie oberwał nożyczkami. Regular Show już od premiery był edytowany, cięty czy przerysowywany (zmieniano fragmenty animacji). Taki materiał otrzymaliśmy bowiem z Wielkiej Brytanii. Tam też cenzura szalała. Od 2014 roku na całym świecie Cartoon Network przeżywa apogeum cenzury. Różnią się tylko nieznacznie stopnie jej nasilenia w zależności od kraju. My mamy, a jakże, jedną z ostrzejszych. Jasne, nie można tego porównywać z Bliskim Wschodem, ale jesteśmy blisko Australii, z której do niedawna śmiała się większość fanów Pory na przygodę!. A może już nawet przegoniliśmy krainę kangurów?

Obecnie wersja Pory na przygodę!, którą można obejrzeć na HBO Max, oczywiście z pominięciem nieemitowanych już (ocenzurowanych) bądź nigdy niewyemitowanych odcinków (też z powodu cenzury), ma nie tylko wycięte sceny, ale i zredubbingowane fragmenty. Tak, cenzorzy posunęli się do tego, by kupić redubbing scen, w których padają takie słowa jak „śmierć”, „umarł”, „nie żyje” itp. Od dawna z resztą starają się unikać takich słów przy dubbingowaniu nowych kreskówek, już odcinek Na szlaku z Młodych Tytanów: Akcja! ani razu nie mówił wprost o śmierci bohatera, a zamiast tego używał zamienników. Czy to, że dane dziecko nie usłyszy słowa „śmierć”, sprawi, że przestanie moczyć łóżko? Albo nigdy nie dowie się, co to znaczy? Śmiem wątpić. Podsumowując, można stwierdzić, że cenzura w polskim Cartoon Network (a pewnie i nie tylko u nas) była od zawsze, w takim czy innym stopniu. Od 2014 roku jednak na całym świecie znacznie ją podkręcono. Czy ma to związek z kreowaniem się obecnie Cartoon Network USA na dużo bardziej dziecinne? Dziś na pewno Billy i Mandy nie ukazaliby się w CN, w którym rządzą Młodzi Tytani: Akcja! czy Totalna Porażka: Przedszkolaki, a połowa ramówki jest zawalona blokiem dla przedszkolaków – Cartoonito. Czy piąty sezon Młodych Tytanów również nie dostał swojej emisji w Polsce z powodu cenzury? Czy polski HBO Max też ze względów cenzorskich nie udostępnia klasycznych Cartoon Cartoons? Obawiam się niestety, że będzie pod tym względem tylko coraz gorzej…

Exit mobile version